Skip to content
Artwork for Układ Sił
NewsPolitics

Układ Sił

Układ Sił

Oficjalny kanał magazynu Układ Sił

www.ukladsil.pl
Play
  • 28 episodes
  • daily
  • Avg 11 min
  • Polish
Counted on this page — what you have heard stays on this device, so it is not something the list can be paged by.
  • #103
    Friday · 12 min

    Espresso US - Trump: Putin nie zaatakuje NATO

    Donald Trump stwierdził, w rozmowie z Axiosem, że nie obawia się rosyjskiego ataku na terytorium NATO. Następnie prezydent USA, odpowiadając na pytania reporterów w Gabinecie Owalnym Białego Domu, ocenił, że do niego nie dojdzie. Powołał się na swoje dobre rozmowy z Władimirem Putinem. Trump był pytany o niedawną wizytę szefa CIA w Moskwie i doniesienia medialne, według których John Ratcfliffe miał ostrzegać Rosjan przed atakiem na państwa sojuszu. Jak twierdzą informatorzy The Wall Street Journal, przekazał, że Stany Zjednoczone pozostają wierne zapisom artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Prezydent natomiast zaprzeczał, że ten temat był podejmowany. Na początku sierpnia dziennik informował o amerykańskich raportach wywiadowczych, oceniających, że od najbliższej jesieni do roku 2029 możliwe jest ograniczone wtargniecie sił rosyjskich na terytorium państwa sojuszu. Szef Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej Siergiej Naryszkin potwierdził spotkanie z Ratcliffem. Według niego odbyło się ono w ramach regularnej współpracy i nie miało nadzwyczajnego charakteru. Naryszkin, nie podając szczegółów, przekazał, że dotyczyło spraw związanych z działalnością wywiadowczą. W lipcu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w rozmowie z portalem Axios, że Rosja planuje zmobilizować 500 tys. żołnierzy. Przygotowuje się także do przyjęcia 30 tys. z Korei Północnej, którzy zostaną skierowani na front ukraiński. Politico pisze natomiast o masowych ucieczkach mężczyzn z Rosji. Ponad 110 tysięcy ludzi miało przekroczyć przejście graniczne z Gruzją tylko w zeszłym tygodniu. Władze rosyjskie w ostatnich miesiącach podejmowały kroki świadczące o przygotowaniach do mobilizacji, takich jak zwiększenie uprawnień Gwardii Narodowej i gromadzenie danych o rezerwistach. Tymczasem źródła Agencji Reutera twierdzą, że już 6 listopada gotowe będą rekomendacje w ramach przeglądu obecności wojskowej USA w Europie. Pentagon rozpoczął go 28 lipca. Zgodnie z zapowiedziami, przegląd ma potrwać pół roku. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.

  • #102
    Thursday · 11 min

    Espresso US - USA oskarżają Chiny o potężny cyberatak

    Stany Zjednoczone informują o serii włamań lub ich prób, dokonanych przez chińskich hakerów, do serwerów ważnych państwowych instytucji oraz amerykańskich i południowokoreańskich firm. To m.in. Departamenty Sprawiedliwości, Zdrowia i Energii, NASA, Rezerwa Federalna i Senat. Departament Sprawiedliwości przekazał, że przejęte zostały trzy domeny, które służyły do przeprowadzenia operacji. Były one zarządzane przez firmę mającą siedzibę w Chinach – Nanjing Xinjiuwei Network Technology Company. Jej klientami według departamentu są chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego oraz Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza. Amerykański resort twierdzi, że hakerzy odpowiedzialni za obecne włamania sięgnęli po narzędzia rozwijane i wykorzystywane co najmniej od roku 2018 przeciwko infrastrukturze krytycznej i innym wrażliwym celom. W 2024 roku zaatakowane zostały m.in. laboratoria Departamentu Energii, Narodowy Instytut Zdrowia oraz amerykańskie przedsiębiorstwo zajmujące się bezpieczeństwem. W środę FBI, NSA i Dowództwo Cybernetyczne sił zbrojnych USA opublikowały dokument ws. chińskich ataków cyfrowych. Opisały w nim przypadki z ostatnich lat, m.in. z maja 2024 roku, kiedy hakerom udało się wykraść dane firm zbrojeniowych, instytucji finansowych i uniwersytetów. W marcu tego roku FBI informowała o włamaniu do sieci agencji zawierających dane na temat osób, wobec których prowadzone były śledztwa. Późniejsze doniesienia medialne upatrywały źródła ataku w Chinach. Rzecznik ambasady Chin w Waszyngtonie powiedział w rozmowie z Reutersem, że Pekin sprzeciwia się wszelkim formom cyberataków. Jest jednak także przeciwny nadmiernemu rozszerzaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego przez USA i wykorzystywania go jako pretekstu do dyskryminowania chińskich firm. Natomiast minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi ocenił, że relacje chińsko-amerykańskie wciąż napotykają na liczne wyzwania. Obie strony powinny skupić się na pozytywnej agendzie, właściwie zarządzać różnicami i pokonywać przeszkody na wysokim szczeblu. Komentarz padł po spotkaniu z amerykańskim ambasadorem w Pekinie Davidem Perdue. Służby dyplomatyczne obu krajów przygotowują się do wizyty przywódcy Chin Xi Jinpinga w Waszyngtonie i spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jest ono zaplanowane na 24 września. Tłumaczy Krzysztof Karwowski, redaktor Układu Sił.

  • #101
    Wednesday · 12 min

    Espresso US - Szef CIA w Moskwie. W tle rosyjska groźba nad Europą

    Dyrektor CIA John Ratcliffe odwiedził Moskwę. Informację tę przekazały Axios oraz CBS News, a także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Według jego słów wizyta dotyczyła kontaktów pomiędzy służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo USA i Rosji. Pieskow nie zdradził jednak więcej szczegółów. Financial Times przekazał natomiast, że administracja Stanów Zjednoczonych zwróciła się do władz Ukrainy z prośbą o niepodejmowanie ataków dalekiego zasięgu na okolice Moskwy, Petersburga oraz niektórych północnych terytoriów. Miało to związek z wizytą wysoko postawionego amerykańskiego urzędnika. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ocenił z kolei, że podróż prawdopodobnie miała na celu złagodzenie napięć na wschodniej flance. Ratcliffe utrzymuje stałe kontakty z Siergiejem Naryszkinem, dyrektorem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej. Ostatni raz szef amerykańskiej CIA wybrał się do Moskwy na rozmowy w 2021 roku – na trzy miesiące przed rosyjską napaścią na Ukrainę. Był to wówczas William Burns, który prowadził negocjacje także z Władimirem Putinem. Przekazał mu, że Stany Zjednoczone wiedzą o jego planach oraz próbował go od nich odwieść. CIA nie komentuje obecnej podróży Ratcliffe’a. W relacji części mediów pojawiają się podejrzenia, że może ona dotyczyć powiązań Rosji z Iranem. W poniedziałek departament skarbu USA zagroził sankcjami krajom, które utrzymują relacje gospodarcze z Teheranem i wspierają go na inne sposoby. Według służb ukraińskich Rosja przekazywała siłom irańskim zdjęcia satelitarne amerykańskich baz wojskowych na bliskim wschodzie, co ułatwiało prowadzenie ataków. W mediach pojawiają się jednak także podejrzenia, że Rosja planuje operację przeciwko państwom NATO i wizyta mogła mieć na celu jej powstrzymanie. The Wall Street Journal informował na początku sierpnia, powołując się na amerykańskie raporty wywiadowcze, że siły rosyjskie mogłyby przeprowadzić niewielką inwazję lądową. Możliwe są jednak inne scenariusze, takie jak cyberatak. Rozmówcy dziennika twierdzili, że ma to związek z nadwątleniem przez siły USA zapasów krytycznej amunicji, niezbędnej przy konfrontacji z Rosją czy Chinami. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.

  • #100
    Tuesday · 9 min

    Espresso US - Zełenski mówi o ostatnich miesiącach na pokój

    Okno możliwości na zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej w drodze mediacji z udziałem Stanów Zjednoczonych to okres od planowanego na grudzień szczytu G20 do lata przyszłego roku – ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Potem USA pogrążą się w kampanii przed wyborami prezydenckimi w roku 2028. Zełenski przekazał także, że powstał szkic dokumentu negocjacyjnego, który ma zostać przekazany Moskwie. Obejmuje on warunki zawieszenia broni, propozycję utworzenia wolnej strefy ekonomicznej we wschodnim Donbasie oraz udział NATO i Unii Europejskiej w powojennym ładzie. Premier Wielkiej Brytanii przekazał, że zamierza lobbować u prezydenta USA Donalda Trumpa w celu uzyskania jego zgody na sprzedaż Ukrainie pocisków do systemów Patriot z amerykańskich magazynów. Chodzi o pozyskanie ich jeszcze przed zimą, w trakcie której Rosja z dużym prawdopodobieństwem będzie atakować infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Andy Burnham i inni europejscy przywódcy mają podjąć się tego zadania przy okazji wrześniowego Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Możliwe, że w tym czasie odbędzie się także spotkanie tzw. koalicji chętnych, czyli ponad 30 państw wspierających Ukrainę i wyrażających poparcie dla wysłania wojsk na jej terytorium po ustaniu walk. Ostatnie spotkanie odbyło się w poniedziałek w Kijowie w dniu niepodległości Ukrainy. Burhnam spotkał się tam z Zełenskim. Była to jego pierwsza wizyta zagraniczna. Ogłosił, że Wielka Brytania podzieli się ze stroną ukraińską technologią produkcji pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Storm Shadow/SCALP. Jest to broń produkcji brytyjsko-francuskiej. Wcześniej udzielenie licencji na ich wytwarzanie zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Ukraina przede wszystkim potrzebuje jednak interceptorów do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot, pozwalających przechwytywać rakiety balistyczne. Zełenski powiedział, że Kijów zabiega o 300 takich pocisków na zimę. Ocenił, że jej przetrwanie byłoby możliwe dzięki zakupowi 5 proc. amerykańskich zapasów. 10 proc. pozwoliłoby natomiast na zestrzelenie wszystkich nadlatujących rosyjskich pocisków balistycznych. Zełesnki ogłosił także w niedzielę, że Niemcy dostarczą Ukrainie 600 starszej generacji pocisków do Patriotów PAC-2 w latach 2027-2028. Prezydent Ukrainy powiedział również, że w jej budżecie obronnym w tym roku może zabraknąć odpowiednika 27 mld dolarów. Pieniądze te potrzebne są na zakup sprzętu, w tym właśnie pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej i dronów, ale także na żołd dla żołnierzy i wsparcie ich rodzin. Luka w jego ocenie powstała w wyniku większych niż planowane wydatków w pierwszej połowie roku. Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.

  • #99
    August 21 · 11 min

    Espresso US - Indonezja bliżej Chin

    Chiny i Indonezja ogłosiły pogłębienie współpracy wojskowej, morskiej i technologicznej. Wysocy rangą przedstawiciele obu krajów spotkali się w Dżakarcie. Ministrowie obrony Dong Jun i Sjafrie Sjamsoeddin zapowiedzieli wymiany personelu wojskowego oraz współpracę na polu przemysłu zbrojeniowego. Indonezja rozważa zakup chińskich myśliwców Chengdu J-10. Dong powiedział, że kraje powinny też pogłębiać współpracę w zakresie bezpieczeństwa w ramach struktur stowarzyszenia ASEAN i powinna ona służyć jako wzór dla innych państw globalnego południa. Celem powinno być, jak stwierdził, udaremnienie „wrogich zamiarów sił zewnętrznych”. Szefowie resortów spraw zagranicznych Wang Yi oraz Sugiono poinformowali z kolei o porozumieniu w sprawie zwiększania dostępu do chińskiego rynku dla towarów z Indonezji. Współpraca będzie też obejmować sztuczną inteligencję, satelity komunikacyjne, energię, krytyczne minerały i rybołówstwo. Pekin i Dżakarta będą również dążyć do ustanowienia zasad postępowania na Morzu Południowochińskim wraz z państwami ASEAN. Sugiono poinformował ponadto o zaangażowaniu obu stron na rzecz rozwijania szybkiej linii kolejowej Dżakarta-Bandung oraz o gotowości do zwiększenia wymiany handlowej w lokalnych walutach. Pierwszy taki dialog w formacie 2+2 miał miejsce w Pekinie w kwietniu zeszłego roku. Wówczas porozumienie obejmowało m.in. wymianę danych wywiadowczych i koordynowanie działań na morzach, w tym z udziałem straży wybrzeżnej. Widoczne są jednak pewne napięcia dotyczące narracji obu krajów. Tydzień przed obecnym spotkaniem w Dżakarcie doszło do interakcji pomiędzy okrętami z Chin i Indonezji w pobliżu Tajwanu. Strona chińska opisała je jako ćwiczenia nawigacyjne, indonezyjska natomiast jako rutynowe ćwiczenie mijania się jednostek. Władze w Tajpej potępiły te manewry. Ponadto roszczenia do akwenów morskich Chin i Indonezji pokrywają się. W 2024 roku przywódcy obu krajów wydali oświadczenie, świadczące o chęci złagodzenia napięć na tym tle. Dżakarta jednak sygnalizowała, że nie uznaje chińskich roszczeń. Prezydent Indonezji Prabowo Subianto prowadzi politykę utrzymywania dobrych relacji zarówno z Chinami, jak i z USA. W kwietniu zawiązane zostało partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, obejmujące modernizację sił zbrojnych oraz szkolenia i ćwiczenia wojskowe. Tłumaczy Maksymilian Skrzypczak, sekretarz redakcji Układu Sił. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #98
    August 20 · 10 min

    Espresso US - Rosja próbuje złamać Ukrainę rakietami

    Co najmniej 16 osób nie żyje a 40 zostało rannych w rosyjskim ataku rakietowym na Kijów i okolice. Siły powietrzne Ukrainy poinformowały, że Rosjanie w nocy ze środy na czwartek użyli kilkudziesięciu pocisków balistycznych, hipersonicznych i manewrujących oraz 168 dronów. Mer Kijowa przekazał, że trafiona została górna część dziewięciopiętrowego budynku mieszkalnego, czego wynikiem były ofiary śmiertelne. Uszkodzone zostały również m.in. szpital dziecięcy i szkoła. Strona rosyjska informuje o przeprowadzeniu nalotów na zakłady produkcji części do dronów, skład sprzętu wojskowego, centrum logistyczne i inne cele. Ataki sięgnęły też ukraińskiego wybrzeża czarnomorskiego. Rosja nasiliła uderzenia na porty i statki w tym regionie w ostatnich miesiącach, paraliżując eksport zboża. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do partnerów i sojuszników o przekazanie pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. W mediach społecznościowych napisał, że ich braki nie zostały uzupełnione, a każdy pocisk przechwytujący pozwala uratować życie wielu osób. Ocenił, że Rosja nie będzie negocjować, dopóki Ukraina nie będzie w stanie bronić swoich miast przed atakami rakietowymi. Tymczasem władze Rumunii i Mołdawii poinformowały o spadnięciu na ich terytorium bezzałogowców. W ostatnich miesiącach rosyjskie środki napadu wielokrotnie wlatywały na terytorium państw NATO. Ukraińska Prawda twierdzi natomiast, że otrzymała dane dotyczące rosyjskich zapasów pocisków rakietowych i ich produkcji od ukraińskiego wywiadu. Według nich Rosja jest w stanie produkować mniej więcej 200 pocisków balistycznych i manewrujących miesięcznie. Posiada obecnie około 600 pocisków manewrujących typu Oniks, 450 typu Kalibr i 400 RM-48U do systemów S-400, używanych jako balistyczne. Ma także 120 hipersonicznych Cyrkonów i 50 Kindżałów, a także zapas rakiet z Korei Północnej. Ukraińcy także kontynuują naloty na Federację Rosyjską. Władze Tatarstanu poinformowały o zakłóceniach w pracy kompleksu przemysłowego w pobliżu Niżniekamska po ukraińskim ataku dronowym. Sztab generalny Ukrainy informuje natomiast o przeprowadzeniu ataku na rafinerię i terminal naftowy w obwodzie krasnodarskim. Tłumaczy dr Michał Sadłowski, dyrektor Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #97
    August 19 · 10 min

    Espresso US - Iran może zaatakować cele w Europie

    Iran rozważa uderzenie w obiekty na terenie Europy, jeżeli Stany Zjednoczone nasilą przeciwko niemu działania wojenne. Jest to jedna z opcji dyskutowanych przez władze w Teheranie. O sprawie na podstawie źródeł w irańskim establishmencie pisze Financial Times. Jednym z potencjalnych celów jest baza lotnicza Bezmer w Bułgarii. Władze tego kraju w lipcu wyraziły zgodę rozmieszczenie tam amerykańskich cystern powietrznych. Zaatakowany może zostać także Cypr. Już na początku konfliktu dron konstrukcji irańskiej trafił w brytyjską bazę sił powietrznych w tym kraju. Iran wcześniej demonstrował gotowość do przeprowadzenia ataków na długich dystansach. W marcu posłał pociski rakietowe w kierunku amerykańsko-brytyjskiej bazy wojskowej Diego Garcia na Oceanie Indyjskim. Żaden z nich nie dotarł jednak do celów. Nie jest też jasne, jakim arsenałem Teheran dysponuje obecnie po zniszczeniach, których dokonali Amerykanie. Innym rozważanym rozwiązaniem jest przecinanie przewodów światłowodowych w cieśninie Ormuz. Dyskusje na ten temat są związane z przekonaniem władz Republiki Islamskiej, że porozumienie z Waszyngtonem jest mało prawdopodobne i należy się spodziewać kolejnych amerykańskich ataków. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że nie zamierza zabiegać o przedłużenie zawieszenia broni. Miało ono obowiązywać formalnie do poniedziałku na podstawie memorandum podpisanego przez obie strony w połowie czerwca. Już na początku lipca siły amerykańskie wznowiły jednak naloty, oskarżając Iran o ostrzeliwanie statków handlowych w cieśninie Ormuz. Trump przekazał także, że nie są prowadzone żadne rozmowy z Teheranem. Najwyższy przywódca Iranu Modżataba Chamenei w zeszłym tygodniu natomiast awansował zwolenników twardej linii wobec USA na najwyższe stanowiska w hierarchii wojskowej. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej grozi, że w przypadku wznowienia konfliktu na pełną skalę strategia irańska wyjdzie poza dotychczasowe działania. Wcześniej Iran ostrzeliwał amerykańskie bazy wojskowe, ale także infrastrukturę energetyczną w państwach Zatoki Perskiej. Tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i współpracownik Układu Sił.

  • #96
    August 18 · 9 min

    Espresso US - Rosja grozi Wielkiej Brytanii

    Rosja grozi Wielkiej Brytanii. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Londynie wydała oświadczenie, w którym stwierdzono, że Brytyjczycy celowo opowiadają się za eskalacją i mogą spotkać się z konsekwencjami. Im bardziej będą angażować się w wojnę na Ukrainie i pomagać Kijowowi, tym większą zapłacą cenę. Jest to pokłosie niedawnych doniesień The Times of London. Według nich Ukraińcy wykorzystywali drony, produkowane przez dwie brytyjskie firmy, do głębokich ataków na terytorium Rosji w ostatnich miesiącach. Były one posyłane m.in. w kierunku rafinerii w Wołgogradzie oraz w pobliżu Moskwy. Minionej nocy Ukraina przeprowadziła zmasowany nalot na obwód moskiewski z użyciem ponad 600 bezzałogowców. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham powiedział, że jego rząd będzie stał po stronie Ukrainy i będzie nadal ją wspierał. Rzecznik ministerstwa obrony poinformował, że w dalszym ciągu przekazywany będzie sprzęt niezbędny do bronienia się przed „nielegalną rosyjską inwazją”. W czerwcu rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział przekazanie w tym roku Ukrainie 150 tys. dronów o przeznaczeniu wojskowym. W roku 2023 Londyn dostarczył stronie ukraińskiej pociski manewrujące Storm Shadow, które zostały użyte do ataków na cele położone w Rosji. W kwietniu rosyjskie ministerstwo obrony informowało o europejskich planach zwiększenia produkcji dronów dla Ukrainy i ostrzegało, że będzie to oznaczało głębsze wciągnięcie w wojnę. Opublikowało listę zakładów w kilkunastu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech i Polsce, w których rzekomo taka produkcja miała się odbywać. Następnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew napisał w mediach społecznościowych, że jest to lista potencjalnych celów dla sił zbrojnych. W ostatnich miesiącach dochodziło też do incydentów w pobliżu Wielkiej Brytanii z udziałem rosyjskiej marynarki wojennej. W lipcu fregata „Nieustraszymyj” przeprowadziła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji. W czerwcu okręt „Admirał Grigorowicz” oddał strzały ostrzegawcze wobec jachtu, na którym znajdowali się brytyjscy emeryci. Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #95
    July 28 · 12 min

    Espresso US - Chiny o krok dalej w wojnie o chipy

    Chiny są o krok dalej na drodze do suwerenności cyfrowej. Według źródła Reutersa rozpoczynają masową produkcję rodzimych maszyn do litografii immersyjnej w głębokim ultrafiolecie, DUV. Wcześniej o opracowaniu urządzeń poinformował portal The Information. W tym roku ma ich powstać pięć, w przyszłym już 20. Służą one do wytwarzania układów scalonych. Odpowiada za nie Shanghai Aishengna Electronic Tech nology Group, do niedawna mało znana państwowa firma. Informator Reutersa twierdzi, że chińska maszyna wymaga dalszych testów i nie dorównuje jeszcze zdolnościom tych, które produkuje ASML. Do tej pory Chiny były zależne w tym zakresie od tej holenderskiej firmy. Tymczasem już w tym roku rodzime maszyny mają być dostarczone chińskim potentatom branży półprzewodnikowej, takim jak SMIC czy CXMT. Niedługo po opublikowaniu artykułu w The Information, akcje ASML spadły o 8 proc. Rynek chiński w pierwszej połowie tego roku odpowiadał za niemal 16 proc. sprzedaży firmy. Technologia DUV nie jest najnowsza, ale jest wciąż wykorzystywana i ma istotne znaczenie w branży. Najbardziej zaawansowane procesory produkowane są jednak z wykorzystaniem maszyn do litografii w ekstremalnym ultrafiolecie, EUV. Ze względu na sankcje, ASML nie może sprzedawać ich do Chin, co stanowi dla Pekinu dużą barierę w rozwoju technologicznym. W związku z obostrzeniami narzuconymi przez Stany Zjednoczone, Chińskie firmy nie mogą swobodnie korzystać z zachodnich chipów o największej mocy obliczeniowej, służących np. do rozwijania sztucznej inteligencji. Krajowy gigant Huawei podejmuje starania na rzecz produkcji alternatyw, jednak pozostaje w tyle za amerykańską Nvidią. W grudniu również Reuters donosił, że w Chinach powstał prototyp maszyny EUV. Jednak produkcja ich na większą skalę i masowe wytwarzanie półprzewodników wymagają dalszych prac, które mogą trwać latami. Pekin nie ma też dostępu do wszystkich elementów takich urządzeń, np. do zaawansowanych układów optycznych niemieckiej firmy Carl Zeiss SMT. Tłumaczy Tomasz Smolarek, doradca inwestycyjny i ekspert branży półprzewodnikowej. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #94
    July 27 · 14 min

    Spokój w cieśninie Ormuz. Ropa w dół

    Weekend minął bez wzajemnych ataków pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Źródła portalu Axios przekazały, że decyzję o wstrzymaniu amerykańskich nalotów w piątek, po 13 dniach walk, podjął prezydent Donald Trump. Siły zbrojne są jednak gotowe do działania i nie jest jasne, czy jest to chwilowa przerwa, czy trwała decyzja. Trump przekazał reporterom, że może wznowić naloty, ale w jego ocenie mądrzejszą strategią byłoby osiągnięcie porozumienia. Powiedział, że podejmowane są próby rozmów z Iranem. Wstrzymanie walk nastąpiło kilka godzin po tym, jak delegacja Omanu dotarła do Iranu. Informatorzy Axiosa twierdzili, że w miniony weekend możliwe było zawarcie umowy pomiędzy Maskatem a Teheranem, choć nic takiego nie zostało ogłoszone. Według ustaleń memorandum podpisanego przez Republikę Islamską i Stany Zjednoczone w połowie czerwca Iran i Oman miały się porozumieć w sprawie przyszłości zarządzania cieśniną Ormuz. Inni rozmówcy portalu przekazali, że USA i Wielka Brytania planują zorganizować w tym tygodniu międzynarodową konferencję poświęconą temu przejściu morskiemu. Waszyngton chce wznowić dyskusje na temat powołania koalicji na rzecz bezpieczeństwa żeglugi. Portal informuje także, że wstrzymanie dalszych nalotów zarekomendował Trumpowi admirał Brad Cooper stojący na czele Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych – CENTCOM, które kieruje działaniami na Bliskim Wschodzie. W jego ocenie dotychczasowe ataki znacznie ograniczyły możliwość uderzania przez Iran w statki w cieśninie Ormuz. Generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów ostrzegł z kolei, że braki amunicji do systemów przeciwlotniczych mogą zagrozić amerykańskiemu personelowi w regionie – tak twierdzą rozmówcy The New York Times. Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Mike Waltz powiedział w stacji NBC, że gdy Trump obejmował prezydenturę, amerykańskie składy były w znacznym stopniu uszczuplone. Jednocześnie stwierdził, że siły zbrojne posiadają zasoby potrzebne do prowadzenia działań. Waltz przez kilka miesięcy był doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego. Irańskie źródło Reutersa przekazało, że Teheran odpowiada uderzeniem na uderzenie i nie będzie prowadzić ataków, jeżeli Stany Zjednoczone się od nich powstrzymają. Informacja ta miała zostać przekazana stronie amerykańskiej. Jemeńscy Huti w sobotę przeprowadzili naloty na saudyjską infrastrukturę naftową na Morzu Czerwonym. Jak wskazują dane Kpler, ruch handlowy w cieśninie Bab al-Mandab zmalał. Mimo to cena ropy Brent spadła do około 90 dolarów za baryłkę w związku ze wstrzymaniem wymiany ognia pomiędzy USA a Iranem. Tymczasem minister spraw zagranicznych Republiki Islamskiej Abbas Aragczi oskarżył Ukrainę o uderzenie w irański statek i zapowiedział odwet. Siły ukraińskie prowadzą naloty dronowe na jednostki morskie na wodach w pobliżu Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział, że Iran pierwszy podjął wrogie działania, wspierając rosyjską machinę wojenną. Tłumaczy dr Jakub Gajda, iranista i współpracownik Układu Sił. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #93
    July 24 · 11 min

    Espresso US - Trump ogłasza nowe cła na 60 państw. Powód: praca przymusowa

    Administracja Stanów Zjednoczonych wprowadziła cła w wysokości 10 lub 12,5 proc. na 60 partnerów handlowych. Wśród z nich są Chiny, kraje zachodnie, takie jak Kanada i Wielka Brytania, a także Unia Europejska. Podstawą do nałożenia ceł było śledztwo, które według strony amerykańskiej wykazało, że kraje te sprowadzają towary wytwarzane z udziałem pracy przymusowej lub nie wprowadziły wymaganych w tym obszarze przepisów. Kraje te odpowiadają za 99,4 proc. amerykańskiego importu. Z nowych stawek wyłączone są m.in. ropa i gaz, nawozy i niektóre produkty spożywcze. W lutym wyrok Sądu Najwyższego USA cofnął cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa na podstawie Ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Zostały one ogłoszone w kwietniu zeszłego roku w ramach tzw. dnia wyzwolenia, a stawki wahały się od 10 do 50 proc. Po decyzji sądu Trump wprowadził na 150 dni 10-procentową podstawową stawkę celną na wszystkie kraje. Termin ten minął w piątek, 24 lipca. Polityka administracji USA w tym obszarze skłoniła wcześniej poszczególnych partnerów do wynegocjowania z Waszyngtonem umów handlowych. W przypadku Unii Europejskiej wysokość amerykańskich ceł została w zeszłym roku uzgodniona na poziomie 15 proc. Komisja Europejska pozytywnie przyjęła fakt, że obecnie ogłoszona stawka jest niższa. Przekazała także, że oczekuje dalszego stosowania się do poprzednich ustaleń. Natomiast wysoka przedstawiciel ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Kaja Kallas powiedziała w rozmowie z Reutersem, że ruch ten nie był spodziewany, a Waszyngton nie przestrzega zeszłorocznej umowy. Stwierdziła także, że zarzuty związane z pracą przymusową są nieuzasadnione. Chiny poinformowały, że sprzeciwiają się jednostronnym cłom, a wojna handlowa nie służy nikomu. Przedstawiciele administracji USA przekazali natomiast stronie chińskiej, że celem było podniesienie stawek do poziomu 20 proc. uzgodnionego pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem w listopadzie zeszłego roku. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.

  • #92
    July 23 · 12 min

    Espresso US - Chiny prezentują przełomowy model AI. USA mówią o kradzieży

    Doradca prezydenta USA Donalda Trumpa ds. nauki i technologii oskarżył chiński startup Moonshot o destylację modelu sztucznej inteligencji Fable amerykańskiego Anthropica. Proces ten polega na trenowaniu słabszego modelu w oparciu o dane silniejszego. Michael Kratsios napisał w mediach społecznościowych, że Moonshot posłużył się wyrafinowaną metodą, polegającą na wielokrotnym zmienianiu sposobów dostępu w celu uniknięcia wykrycia. Dzięki temu wytrenował model Kimi K3, który miał premierę w zeszłym tygodniu. W niezależnych testach, w niektórych kategoriach otrzymał on lepsze oceny niż wiodące modele amerykańskie od Anthropica czy OpenAI. Kratsios napisał także, że Moonshot pozyskał dostęp do procesorów GB300 oraz korzystał ze zbudowanych na nich serwerów w Tajlandii. Układy te, służące do trenowania sztucznej inteligencji, produkuje amerykańska Nvidia. Ich sprzedaż do Chin, podobnie jak innych zaawansowanych chipów, jest zabroniona przez rząd Stanów Zjednoczonych. Obostrzenia na eksport zostały wprowadzone w 2022 roku z obawy przed tym, że Pekin może posłużyć się amerykańską technologią do produkcji zaawansowanej broni. Pod koniec czerwca Anthropic oskarżył Alibabę, giganta technologicznego i branży e-commerce z Chin, o destylację modelu Claude. Według dokumentu, do którego dotarł Reuters, jeszcze w lutym podobne postępowanie chińskiemu DeepSeekowi zarzucał OpenAI. W kwietniu natomiast Financial Times informował o notatce wysoko postawionego urzędnika Białego Domu, w której stwierdzono, że podmioty z Chin destylują wiodące amerykańskie modele na skalę przemysłową. Chińskie modele, w przeciwieństwie do tych z USA, często mają otwarte wagi. Oznacza to, że każdy może je pobrać na swoje serwery i dostosować do potrzeb. Oferta podmiotów z Chin jest też przeważnie tańsza. Rodzi to obawy w Stanach Zjednoczonych dotyczące konkurencji. Prezes Nvidii Jensen Huang ocenił jednak w rozmowie z portalem Axios, że są one niesłuszne. Według niego rozwój sztucznej inteligencji w Chinach wzmacnia popyt na amerykańskie procesory. Co więcej, chińskie modele mogą być atrakcyjne i skłaniać do korzystania z AI, ale wielu użytkowników i tak będzie wolało korzystać ze sprawdzonych produktów ze Stanów Zjednoczonych. Tłumaczy dr Leszek Bukowski, ekspert ds. nowych technologii.

  • #91
    July 22 · 13 min

    Espresso US - Zełenski zmienia dowódcę. W Kijowie wrze

    Generał major Mychajło Drapatyj został nowym głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy. Powołał go na to stanowisko prezydent Wołodymyr Zełenski. Nominacja to pokłosie protestów, które trwają w kraju po odsunięciu ministra obrony Mychajło Fedorowa. Szef resortu był skonfliktowany z wcześniejszym głównodowodzącym Ołeksandrem Syrskim. Fedorow ma opinię reformatora i eksperta w dziedzinie nowych technologii, w tym dronowych. Ukraińskie ataki bezzałogowe w ostatnich miesiącach doprowadziły do poważnych niedoborów paliw w Rosji oraz do ograniczenia wpływów do budżetu ze sprzedaży ropy naftowej. W debacie pojawiały się głosy, że naraził się skorumpowanym grupom interesu zmieniając zasady intratnych zamówień uzbrojenia. W mediach obecne są też spekulacje, że stał się zbyt popularny i przez to naraził się obozowi Zełenskiego. Syrski z kolei uważany był za zbyt przywiązanego do starszych sposobów dowodzenia, które – według podnoszonych wobec niego zarzutów – prowadziły do większych strat osobowych. On sam jednak podkreśla, że to dzięki jego staraniom powołane do życia zostały ukraińskie siły bezzałogowe. Jego następca, 43-letni Drapatyj, jest przedstawicielem młodszego pokolenia dowódców. Zasłynął już w 2014 roku podczas walk w Mariupolu, w trakcie których doprowadził do przerwania linii wroga i uwolnienia okrążonych ukraińskich policjantów. W 2024 roku ustabilizował front w pobliżu Charkowa, a następnie został najmłodszym w historii dowódcą sił lądowych. Zyskał rozgłos m.in. dzięki próbom modernizacji systemu poboru i ćwiczeń, a także sposobu walki w kierunku powierzenia większej odpowiedzialności oddziałom na froncie. Niedługo później zrezygnował z tego stanowiska po tym, jak w czerwcu 2025 roku Rosjanie przeprowadzili atak rakietowy na ukraińskie centrum treningowe, w wyniku którego zginęło 12 żołnierzy. Nie jest jasne jaki będzie dalszy los Feodorowa. Zełenski przekazał, że zaproponował mu inną funkcję związaną z nowymi technologiami. Została ona jednak przez byłego ministra odrzucona. Sam Fedorow powiedział, że jest gotów wrócić jedynie na stanowisko szefa dotychczasowego resortu. Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.

  • #90
    July 21 · 10 min

    Espresso US - Huti ogłaszają blokadę. USA rozważają „dokończenie roboty”

    Jemeńscy Huti zapowiedzieli natychmiastowe wprowadzenie blokady morskiej Arabii Saudyjskiej. Oznacza to, że mogą próbować zablokować ruch w cieśninie Bab al-Mandab. Stanowi ona południowe wyjście z Morza Czerwonego. Obecnie Rijad eksportuje tą drogą ropę w związku ze wstrzymaniem żeglugi w cieśninie Ormuz z powodu wojny. Drogę alternatywną stanowi zlokalizowany na północy Kanał Sueski, jednak jego przepustowość jest ograniczona, a największe tankowce nie mogą płynąć tamtędy z pełnym załadunkiem. Ponadto, by dotrzeć do Azji, statki musiałyby opływać Afrykę, co zwiększyłoby czas i koszt dostaw. Od kwietnia, według Kpler, Arabia Saudyjska eksportowała przez Morze Czerwone 4,5 mln baryłek ropy naftowej i produktów naftowych dziennie, z czego 70 proc. trafiało właśnie na kontynent azjatycki. W kwietniu 2022 roku weszło w życie zawieszenie broni pomiędzy Rijadem a Huti. W ostatnim czasie doszło jednak do wymiany ciosów w związku z tym, że Saudowie próbowali zablokować lądowanie samolotu z Iranu na terenie kontrolowanym przez bojówkę. Organizacja ta toczyła wojnę domową przeciwko siłom rządowym w Jemenie i obecnie zajmuje część kraju. Według źródeł portalu Axios prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozważa obecnie dwa rozwiązania. Jednym z nich jest zawarcie z Iranem 10-dniowego zawieszenia broni. Propozycja została przedstawiona zarówno Waszyngtonowi, jak i Teheranowi przez mediatorów, w tym Egipt, Pakistan i Katar. Zakłada wstrzymanie walk i otwarcie cieśniny Ormuz. Iran mógłby jednak rozpocząć pobierać opłaty za żeglugę. Drugim rozwiązaniem jest duża operacja militarna wraz z Izraelem, której celem byłoby zmuszenie Teheranu do kapitulacji. Trump, jak twierdzą informatorzy portalu, wezwał na razie Tel Awiw do powstrzymania się od działań, które mogą zaszkodzić dyplomacji. Jednocześnie Amerykanie skierowali na Bliski Wschód kilkadziesiąt dodatkowych myśliwców oraz cysterny powietrzne. Źródła w Izraelu informują, że Siły Obrony Izraela przygotowują się eskalacji konfliktu i możliwej pełnoskalowej operacji. Tymczasem Stany Zjednoczone dziesiąty dzień z rzędu uderzają w irańskie cele. Trump napisał w mediach społecznościowych, że Irańczycy zapłacą kilkukrotnie za każdą śmierć amerykańskiego żołnierza. W weekend co najmniej trzech z nich poniosło śmierć w Iraku i Jordanii. Liczba potwierdzonych ofiar po stronie USA wynosi 17. Tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Iranu i współpracownik Układu Sił. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #89
    July 20 · 11 min

    Espresso US - Siódmy premier w 10 lat. Czy Burnham przyniesie stabilność?

    Andy Burnham został premierem Wielkiej Brytanii. Obejmując stanowisko, zwrócił uwagę na problem politycznej niestabilności w kraju – jest siódmym szefem rządu od 2016 roku. Burnham zapowiedział największe zmiany od 40 lat poprzez wprowadzenie, jak stwierdził, nowego modelu politycznego i ekonomicznego. Jeszcze w tym roku planuje przedstawić dziesięcioletni plan, którego celem będzie odbudowa gospodarki i społecznego zaufania. Nowy premier dwukrotnie bezskutecznie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego znajdującej się obecnie u władzy Partii Pracy. W miniony piątek objął je po ustępującym Keirze Starmerze, który podał się do dymisji w obliczu rekordowo niskiego poparcia wśród wyborców, jak i w samym ugrupowaniu. Laburzyści wygrali wybory parlamentarne w 2024 roku zdobywając prawie 34 proc. głosów i objęli władzę po 14 latach sprawowania jej przez Partię Konserwatywną. Tego roku w maju w wyborach lokalnych, według modelu BBC, mieli 17 proc. poparcia, mniej niż na Zieloni i zwycięska partia Reform UK, która osiągnęła wynik 26 proc. Przed Burnhamem stoi teraz zadanie wyznaczenia ministrów do rządu. Będzie musiał też znaleźć dodatkowe pieniądze na obronność. W czerwcu Starmer przedstawił opóźniony od miesięcy Plan Inwestycji Obronnych, który zakłada zwiększenie wydatków o 15 mld funtów w ciągu czterech lat. Skarb Państwa poinformował jednak niedługo później, że na razie zabezpieczono jedynie nieco ponad 10 mld funtów. Inne resorty sygnalizowały gotowość do szukania oszczędności w swoich budżetach. Wydatki na obronność były przedmiotem sporu w rządzie Starmera. W czerwcu na tym tle podał się dymisji minister obrony John Healey, który stwierdził, że premier nie jest w stanie znaleźć pieniędzy niezbędnych, by sprostać współczesnym wyzwaniom. Dowódcy wojskowi mieli domagać się dodatkowych nie 15, a 28 mld funtów. W najnowszym sondażu YouGov 50 proc. badanych za najważniejszy problem, z którym mierzy się państwo, wskazało gospodarkę. Taki sam wynik ma kategoria „migracja i polityka azylowa”. 37 proc. wskazało na bezpieczeństwo i obronność, a 25 na ochronę zdrowia. Uczestnicy badania mogli wybrać 3 pozycje z listy. Tłumaczy prof. Marcin Łukaszewski z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

  • #88
    July 17 · 13 min

    Espresso US - Trump oskarża Chiny o ingerencję w wybory w USA

    Donald Trump oskarżył Chiny o ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2020 roku. Stwierdził, że Pekin wykradł informacje o 220 mln wyborców. Prezydent USA w specjalnym 25-minutowym wystąpieniu nazwał to największym naruszeniem bezpieczeństwa danych wyborczych w historii. Powołał się na dokumenty, które zostały zaraz potem ujawnione. Nie są one zupełnie jednoznaczne. W jednym z nich napisano, że trudno jest manipulować systemem liczenia głosów na skalę, która miałaby znaczenie dla wyniku. W innym, odnoszącym się do kampanii Joe Bidena, stwierdzono, że w tamtym czasie Chiny nie zamierzały wpływać na proces wyborczy, choć nie zostało to wykluczone w przyszłości. W odtajnionym wcześniej raporcie amerykańskiej Wspólnoty wywiadowczej z 2021 roku stwierdzono, że nie ma przesłanek wskazujących na próby technicznej ingerencji w wybory prezydenckie, w tym w rejestrację wyborców, proces oddawania i liczenia głosów czy prezentowania wyników. Napisano jednak także, że Chiny od co najmniej 2008 roku starały się pozyskać dane na temat wyborców, opinii publicznej, kandydatów i wysoko postawionych urzędników. Prawdopodobnym celem była chęć przewidzenia wyników wyborów. Źródła Reutersa przekazały, że informacje te nie są poufne – regularnie kupują je np. doradcy polityczni. Gdy raport był przygotowywany, na czele wspólnoty stał mianowany przez Trumpa John Ratcliffe, obecnie dyrektor CIA. Trump w czwartkowym wystąpieniu oskarżył amerykańskie agencje wywiadowcze o ukrywanie informacji o chińskiej ingerencji w wybory. Prezydent stara się przeforsować w Kongresie tzw. SAVE America Act – ustawę, która wprowadza m.in. ściślejsze wymogi dotyczące identyfikacji osób uprawnionych do głosowania. Została ona już przyjęta w Izbie Reprezentantów. W Senacie republikanom brakuje kilku głosów do wymaganych 60. Wystąpienie Trumpa naraża na szwank relacje amerykańsko-chińskie. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Chin Lin Jian nazwał twierdzenia prezydenta „złośliwymi oszczerstwami” i ocenił, że zostały „całkowicie zmyślone”. W zeszłym roku w październiku zawarte zostało nieformalne zawieszenie broni po spotkaniu przywódców w Korei Południowej. Obie strony obniżyły znacząco wzajemne stawki celne, a Pekin złagodził obostrzenia na eksport krytycznych minerałów. W maju Trump i przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping spotkali się w Pekinie. Rozmowy przebiegły w dobrej atmosferze, choć Xi naciskał, by Stany Zjednoczone nie mieszały się w sprawy Tajwanu. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #87
    July 16 · 13 min

    Espresso US - Niemcy powoli otrząsają się z chińskiego szoku

    Kanclerz Niemiec coraz bardziej skłania się ku przekonaniu, że należy podjąć działania w obliczu rosnącego deficytu w handlu z Chinami – twierdzą źródła Bloomberga. Do niedawna Friedrich Merz zachowywał ostrożność w tej kwestii. Było to związane z faktem, że część rodzimych firm zarabia na rynku chińskim, a także sprowadza z niego niezbędne w nowoczesnej gospodarce metale ziem rzadkich. Pekin wprowadził ograniczenia na ich eksport w zeszłym roku w ramach wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, ale ucierpieli na tym również europejscy producenci. W poniedziałek kanclerz stwierdził, przemawiając na Uniwersytecie w Kolonii, że siła ekonomiczna Pekinu była przez lata w Niemczech niedoceniana i obecnie Berlin stoi przed strategicznym punktem zwrotnym. Ponownie wyraził też przekonanie, że sztucznie niski kurs juana daje Chinom nieuczciwą przewagę w handlu międzynarodowym. Rozmówcy agencji twierdzą jednak, że poglądy Merza w tej sprawie nie są jeszcze w pełni ukształtowane. Nie są one też spójne w niemieckim rządzie – ministerstwo spraw zagranicznych ma popierać ostrzejsze stanowisko, podczas gdy resort gospodarki pozostaje sceptyczny w związku z obawami o odwet ze strony chińskich władz. Wprowadzenia protekcjonistycznych środków obawiają się też producenci samochodów, mimo że sprzedaż pojazdów z Chin w Europie rośnie w szybkim tempie. Tymczasem Volkswagen poinformował w zeszłym tygodniu o spadku dostaw aut w Państwie Środka w drugim kwartale o 36,6 proc. rok do roku. W zeszłym roku deficyt Unii Europejskiej w handlu z Chinami wyniósł prawie 360 mld euro. Największy, prawie 90-miliardowy, odnotowały Niemcy. W kategoriach produktowych takich jak samochody i części do nich, maszyny przemysłowe i chemia niemiecki eksport do Chin zmniejszył się, a w odwrotnym kierunku rósł. W czerwcu tego roku chińska nadwyżka w handlu towarowym z Unią Europejską wzrosła o 27 proc. rok do roku. Wyniosła prawie 33 mld dolarów. W przypadku Niemiec zwiększyła się niemal dwukrotnie. Komisja Europejska w październiku ma zaprezentować pakiet rozwiązań umożliwiających powstrzymanie zalewu wspólnego rynku towarami z Chin. Będą one musiały zostać zaakceptowane przez państwa członkowskie. Oprócz Niemiec jako państwo potencjalnie przeciwne wskazywana jest Hiszpania, która liczy, że na jej terytorium powstanie zakład chińskiego producenta samochodów BYD. W ostatnich latach beneficjentem inwestycji z Chin były też Węgry. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

  • #86
    July 15 · 12 min

    Espresso US - Iran i Huti grożą: ropa po 200 dolarów

    Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził zamknięciem, jak przekazał, „wszystkich korytarzy eksportowych, które służą Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom”. Według irańskiej stacji Press TV, jeden z liderów ruchu Huti w Jemenie powiedział, że organizacja jest gotowa zablokować cieśninę Bab al-Mandab, co podniosłoby ceny ropy do 200 dolarów za baryłkę. Część surowca z Bliskiego Wschodu, głównie z Arabii Saudyjskiej, jest eksportowana przez to przejście morskie. Zyskało ono na znaczeniu po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej operacji w Iranie i efektywnym zamknięciu cieśniny Ormuz. W ostatnich dniach wzrosło napięcie pomiędzy Huti a Rijadem. Bojówka ta, blisko współpracująca z Teheranem, ostrzelała lotnisko w saudyjskim mieście Abha. Wspierane przez Saudów jemeńskie siły rządowe poinformowały, że wcześniej uderzyły w port lotniczy kontrolowany przez bojówkę, by zablokować lądowanie samolotu lecącego z Iranu. Huti ostrzeliwali statki płynące przez cieśninę Bab al-Mandab w wyrazie poparcia dla Palestyńczyków, kiedy Izrael prowadził operację w Strefie Gazy. W ostatnich miesiącach powstrzymywali się jednak od tego typu działań. Tymczasem trwa wymiana ciosów pomiędzy Republiką Islamską a Stanami Zjednoczonymi. Teheran informuje o atakach na amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii. Siły USA przekazały we wtorek, że przeprowadziły siedmiogodzinną operację, w ramach której uderzyły w cele w Iranie w pobliżu cieśniny Ormuz. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że jeżeli Iran nie zacznie negocjować, zaatakowana zostanie krytyczna infrastruktura – elektrownie i mosty. Wcześniej informował, że marynarka wojenna USA zapewni bezpieczeństwo żeglugi w cieśninie, ale będzie pobierać dwudziestoprocentowe opłaty od wartości ładunków od statków cywilnych. Szybko jednak wycofał się z tej zapowiedzi, przekazując, że rekompensatą dla Stanów Zjednoczonych będą inwestycje w nich państw Zatoki Perskiej. Tłumaczy dr Jakub Gajda, iranista i współpracownik Układu Sił.

  • #85
    July 14 · 10 min

    Espresso US - Huti atakują Arabię Saudyjską. Zamkną kolejną cieśninę?

    Arabia Saudyjska informuje o przechwyceniu rakiet posłanych w jej kierunku przez jemeńskich bojowników Huti. Organizacja przekazała, że jej celem było lotnisko międzynarodowe w mieście Abha. To pierwszy akt agresji przeciwko królestwu z jej strony od kiedy w życie weszło zawieszenie broni z Rijadem w kwietniu 2022 roku. Huti twierdzą, że jest to odpowiedź na atak na kontrolowane przez nich lotnisko w stolicy Jemenu, Sanie. Przyznały się do niego jemeńskie siły rządowe, walczące z bojówką i wspierane przez Saudów. Przekazały, że celem było uniemożliwienie lądowania samolotowi z Iranu. Napięcie pojawiło się półtora tygodnia temu, gdy irański odrzutowiec zabrał z lotniska delegację Huti na uroczystości pogrzebowe Aliego Chameneiego w Teheranie. Bojówka informuje, że już wtedy saudyjski myśliwiec próbował nie dopuścić do lądowania. Obecny atak na pas startowy nastąpił, gdy przedstawiciele ruchu rozpoczęli podróż powrotną. Samoloty z Iranu nie lądowały w Sanie od kilkunastu lat. Nie pozwalał na to Rijad, który obawiał się, że do Jemenu mogliby trafić irańscy instruktorzy wojskowi. Huti uznawani są za siłę bliską Republice Islamskiej. Dwa amerykańskie źródła portalu Axios twierdzą, że saudyjski książę Mohammad bin Salman z wyprzedzeniem poinformował o operacji Waszyngton i otrzymał zielone światło od prezydenta USA Donalda Trumpa. Oznacza to, że Rijad liczy się z eskalacją i może spodziewać się amerykańskiej pomocy. Napięcia grożą dalszymi perturbacjami na światowym rynku ropy naftowej. Arabia Saudyjska eksportuje część wydobywanego surowca przez Morze Czerwone. Jest to trasa alternatywna dla cieśniny Ormuz, przez którą żegluga znów jest zagrożona z powodu wznowienia walk pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Huti atakowali statki na Morzu Czerwonym i w cieśninie Bab al-Mandab w geście poparcia dla Palestyńczyków podczas interwencji izraelskiej w Strefie Gazy. W trakcie obecnej wojny irańskiej do tej pory nie podejmowali znaczących działań na tym kierunku. Tymczasem trwa wymiana ciosów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Teheran informuje o wystrzeleniu rakiet balistycznych w kierunku amerykańskiej bazy powietrznej w Jordanii. W sobotę poinformował o zamknięciu cieśniny Ormuz. Trump przekazał natomiast, że bezpieczeństwo żeglugi zapewnią siły amerykańskie. W zamian będą one pobierać opłaty od statków w wysokości 20 proc. wartości ładunku. W poniedziałek Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że ich dwa tankowce zostały trafione irańskimi rakietami.

  • #84
    July 13 · 11 min

    Espresso US - „Antybalistyczna koalicja” w Europie

    10 państw europejskich zawiązało koalicję na rzecz obrony przeciwko pociskom balistycznym. To oprócz Ukrainy jeszcze Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Włochy i Wielka Brytania. Kraje te napisały w oświadczeniu, że celem jest zbudowanie wspólnych zdolności antybalistycznych na Starym Kontynencie. Podkreślono, że jest to projekt czysto obronny i ma na celu uzupełnienie dotychczasowych systemów. W Paryżu trwa szczyt koalicji chętnych, czyli państw wyrażających gotowość wspierania Ukrainy i popierających pomysł wysłania na jej terytorium sił pokojowych po ustaniu walk. Przed spotkaniem przedstawiciel francuskiej prezydencji w koalicji przekazał, że rozmowy będą dotyczyć zwiększenia ukraińskich zdolności w zakresie obrony powietrznej. Obejmuje to dostarczenie amunicji do amerykańskich systemów Patriot, rozmieszczenie francusko-włoskich systemów SAMP/T oraz rozwijanie wspólnych alternatyw. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w poniedziałek podkreślił w mediach społecznościowych, że istotny jest ten ostatni punkt i wymienił inicjatywę Freyja. Odpowiada za nią ukraińska firma Fire Point. Jej założyciel Denys Shtilerman zeznając przed parlamentem pod koniec maja stwierdził, że system o tej nazwie może zacząć przechwytywać pierwsze rosyjskie pociski jeszcze w tym roku. Według Shtilermana, w rozwój zaangażowane są przedsiębiorstwa z Niemiec, Francji i Norwegii. Uczestniczą one w nim finansowo, ale też mają dostęp do technologii. Radary natomiast być może dostarczy szwedzki Saab. Prezydent Francji Emmanuel Macron niedawno zapowiadał, że szczyt może być okazją do ogłoszenia nie tylko wspólnych inicjatyw dotyczących produkcji broni, ale także ćwiczeń, mających przygotować koalicję na rozmieszczenie wojsk na Ukrainie. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przekazał z kolei, że Londyn sfinansuje częściowo pożyczkę w wysokości 90 mld euro, którą Unia Europejska zgodziła się zaciągnąć na pomoc dla Kijowa. W zamian brytyjskie firmy będą mogły otrzymywać kontrakty na broń zamawianą przez ukraiński rząd. Koalicja chętnych powstała w zeszłym roku z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii. Obecnie należy do niej 35 państw. Kijów zabiega o wzmocnienie obrony przeciwlotniczej w obliczu nasilenia się rosyjskich ataków z wykorzystaniem trudnych do przechwycenia pocisków balistycznych. Siły ukraińskie same jednak także prowadzą intensywne naloty na Rosję. W poniedziałek burmistrz Moskwy poinformował o kolejnym dużym ataku na stolicę i region stołeczny z wykorzystaniem 350 dronów. Według gubernatora obwodu moskiewskiego w ich wyniku zginęły 3 osoby. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że ukraińskie ataki prowadzą jedynie do tego, że Rosja będzie dążyć do poszerzenia – jak stwierdził – strefy buforowej na Ukrainie. Tłumaczy politolog Sergiy Taran.

Showing 1–20 of 28 episodes