Skip to content
Artwork for Tratatata. Szymon Barabach
Tratatata. Szymon Barabach · January 3 · 3 min

Jamnik

Nieczęsto się o tym wspomina, Więc pewnie tego nie wiecie, Że mieszkał w pobliżu Szczecina Najdłuższy jamnik na świecie. Kiedy na spacer wychodził, Mniej więcej już po godzinie Nos jamnika był w Łodzi, A tylne łapy w Olsztynie. Gdy kiedyś, ot tak, dla zabawy Przed pewnym pudlem się schował, To sięgał od centrum Warszawy Aż po przedmieścia Rzeszowa. We wrześniu czy październiku Czterech ważnych uczonych Zjawiło się u jamnika, By zmierzyć go z każdej strony. Pierwszy skończył pomiary, I przyjrzał się badań wynikom: Ten jamnik, to nie do wiary, Jest równy stu zwykłym jamnikom! Panowie! – powiedział drugi - Sprawa jest oczywista! Ten jamnik jest raczej tak długi, Jak innych jamników trzysta. Trzeci się zatrząsnął ze złości: Ja jestem gotowy przysiąc, W kwestii jamniczej długości, Że to jest jamników tysiąc! A na to podniósł się czwarty, Przepraszam, ale się wtrącę: Tysiąc? To chyba żarty! Raczej jak dwa tysiące! I tak do siebie dzień cały, Wrzeszczeli: Nie! Absolutnie! I długie godziny trwały, Te naukowe kłótnie. A jamnik dłużej nie czekał, Bo miał na spacer ochotę. W Kielcach wesoło zaszczekał, W Suwałkach pobiegł za kotem. W Przemyślu kichnął i ziewnął Pizzę zjadł gdzieś za Piłą, Lecz pod Szczecinem na pewno, Długo jamnika nie było.

0:00-3:42

transcript

No transcript — this publisher did not publish one.

show notes

Nieczęsto się o tym wspomina,

Więc pewnie tego nie wiecie,

Że mieszkał w pobliżu Szczecina

Najdłuższy jamnik na świecie.

Kiedy na spacer wychodził,

Mniej więcej już po godzinie

Nos jamnika był w Łodzi,

A tylne łapy w Olsztynie.

Gdy kiedyś, ot tak, dla zabawy

Przed pewnym pudlem się schował,

To sięgał od centrum Warszawy

Aż po przedmieścia Rzeszowa.

We wrześniu czy październiku

Czterech ważnych uczonych

Zjawiło się u jamnika,

By zmierzyć go z każdej strony.

Pierwszy skończył pomiary,

I przyjrzał się badań wynikom:

Ten jamnik, to nie do wiary,

Jest równy stu zwykłym jamnikom!

Panowie! – powiedział drugi -

Sprawa jest oczywista!

Ten jamnik jest raczej tak długi,

Jak innych jamników trzysta.

Trzeci się zatrząsnął ze złości:

Ja jestem gotowy przysiąc,

W kwestii jamniczej długości,

Że to jest jamników tysiąc!

A na to podniósł się czwarty,

Przepraszam, ale się wtrącę:

Tysiąc? To chyba żarty!

Raczej jak dwa tysiące!

I tak do siebie dzień cały,

Wrzeszczeli: Nie! Absolutnie!

I długie godziny trwały,

Te naukowe kłótnie.

A jamnik dłużej nie czekał,

Bo miał na spacer ochotę.

W Kielcach wesoło zaszczekał,

W Suwałkach pobiegł za kotem.

W Przemyślu kichnął i ziewnął

Pizzę zjadł gdzieś za Piłą,

Lecz pod Szczecinem na pewno,

Długo jamnika nie było.

more episodes

All episodes