Skip to content
Artwork for Stan Wyjątkowy
NewsNews Commentary

Stan Wyjątkowy

Onet

"Stan Wyjątkowy" to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutować będą o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i Newsweeka zapewnią słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulisów polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.

Play
  • 23 episodes
  • weekly
  • Avg 24 min
  • Polish
Counted on this page — what you have heard stays on this device, so it is not something the list can be paged by.
  • Sunday · 28 min

    Zondacrypto grzebie PiS. Tusk zabiera kasę Święczkowskiemu. Wulgarny Skolim u Nawrockiego #OnetAudio

    Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, trzy miesiące ma spędzić w areszcie. Sąd w Katowicach przychylił się do wniosku prokuratury w tej sprawie. Piesiewicz jak wynika z naszych informacji, w czasie pierwszych przesłuchań nie chciał współpracować ze śledczymi i stąd wniosek o areszt. To pierwsze głośne zatrzymanie, ale na pewno nie ostatnie. Sprawa Zondacrypto nabrała tempa w tym tygodniu, ale przyszły ma być jeszcze gorętszy. To co wiemy teraz, wskazuje na to, że szef Zondy Przemysław Kral w swoim biznesie bardzo mocno stawiał na finansowanie otoczenia PiS. Wpłaty na fundację Ziobry, spotkania w Budapeszcie i na Ibizie, negocjacje z Tomaszem Sakiewiczem w sprawie kupna części telewizji Republika, do tego finansowanie prawicowych imprez wyborczych. Dużo kontaktów, dużo kasy. Teraz zaczął o wszystkim opowiadać śledczym. Waldemar Żurek jako prokurator generalny połączył kilka wątków dotyczących Zondacrypto w jedno śledztwo. Jest tam wszystko - zaginięcie poprzedniego szefa giełdy, potężne pieniądze i wielka polityka. Dla obozu rządzącego to polityczne złoto na początek sezonu. Chociaż jest też kilka awantur o Romana Giertycha i jego zaangażowanie w sprawę. Rząd przyjął budżet i sytuacja wygląda tak - Trybunał Konstytucyjny ma dostać Macieja Berka i nie dostać kasy. Ponieważ prezes TK nie chciał gadać o pieniądzach z rządem to rząd powiedział, "a figę dostaniesz". W budżecie nie ma ani złotówki na Trybunał. Za to jest Berek, którego Tusk wysyła do TK. Koalicjanci na razie się trochę na ten pomysł obrazili, ale jak przyjdzie co do czego, to wszyscy grzecznie zagłosują. W końcu wszyscy chcą wygrać wybory w przyszłym roku, a takie ruchy jak zaufany człowiek Tuska w Trybunale mają wyborcom pokazać, że obecna władza jednak chce się bić z poprzednią władzą a nie tylko siedzi i patrzy jak PiS ładnie się w wymiarze sprawiedliwości urządził. W ten weekend młodzież jest najważniejszą grupą wyborczą. Na Warmii dla Trzaskowskiego, nad morzem dla Nawrockiego. W Olsztynie trwa Campus Polska Przyszłości edycja kolejna, a w Juracie w prezydenckim ośrodku spotkanie przyszłość.pl edycja pierwsza. W Olsztynie wystąpił Tusk, a w Juracie Skolim. A na koniec Stanu Wyjątkowego mamy dla państwa jedną lokalną seksaferę. Zapraszamy!

  • S1 · E429
    August 22 · 22 min

    Giertych i Żurek uderzą w Nawrockiego. Morawiecki kradnie ludzi Kaczyńskiemu. Rząd pokonany przez AI #OnetAudio

    Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek wystąpią na festiwalu podcastowym BLASTCAST, który odbędzie się 9 i 10 października w Warszawie. Będzie się można z nami spotkać i porozmawiać. Zapraszamy! https://blastcast.pl Nawrocki, Sakiewicz, Ziobro, Wipler, Piesiewicz — lista ofiar może być długa. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek ujawniają, że duet obrotnych mecenasów związanych z KO Roman Giertych i Jacek Dubois odbił głównego bohatera afery Zondacrypto Przemysława Krala z rąk dyżurnego adwokata PiS Bartosza Lewandowskiego. Giertych i Dubois specjalizują się w prowadzeniu głośnych spraw politycznych, a najbardziej lubią przyprowadzać do prokuratury skruszonych aferzystów z czasów PiS, którzy w zamian za odpuszczenie części win są gotowi sypać. Tak też jest tym razem. Jak ujawniamy, Giertych i Dubois starają się załatwić dla Krala — który ukrywał się do niedawna za granicą — status świadka koronnego. Mają poparcie prokuratora generalnego Waldemara Żurka, który cieszy się na samą myśl o tym, jakie polityczne złoto może mu dostarczyć Kral. W czasach swej świetności Zondacrypto utrzymywała telewizję Republika, a za jej pośrednictwem finansowała — z ominięciem prawa — kampanię prezydencką Karola Nawrockiego. Do tego Kral sponsorował Polski Komitet Olimpijski, kierowany przez nominata PiS, zakochanego w luksusie Radosława Piesiewicza. No i słał przelewy do fundacji Zbigniewa Ziobry z Suwerennej Polski oraz Przemysława Wiplera z Konfederacji. Zapewne zezna, co stało za tymi wszystkimi gestami serca i portfela. Wszystko wskazuje na to, że to będzie największa bomba ruszającego właśnie, przedwyborczego sezonu politycznego. Jeśli Kral zacznie sypać, to może znacząco popsuć szyki prawicy, na czele z Nawrockim, który będzie kluczową postacią w kampanii. Giertych i Żurek liczą, że w oczach elektoratu wszystko się zepnie w całość — wszak Nawrocki już jako prezydent trzykrotnie zawetował ustawę, która miała przykręcić śrubę firmom z sektora kryptowalut. I jak tu nie rozumieć separatystycznej wolty Jarosława Kaczyńskiego, który — znając relacje swych ludzi z Zondą — rzucił niedawno pomysł całkowitego zakazania kryptowalut. Prezesie, za późno.

  • S1 · E428
    August 16 · 30 min

    Starcie totalne Tuska i Nawrockiego. "Nadpremier" odchodzi. PiS w potrzasku #OnetAudio

    Brzmi jak political fiction, ale to prawda. Jarosław Kaczyński zafiksował się na punkcie jednej listy całej prawicy do Sejmu - naciska na prezydenta Karola Nawrockiego, aby "energicznie się za to zabrał" i był ojcem tej listy. Donald Tusk na spotkaniu z liderami PSL i Nowej Lewicy też kreślił wizję jednej listy całej koalicji. Powód: skoro Kaczyński z Nawrockim mogliby stworzyć jeden blok, to strona rządowa nie może pójść na wybory rozczłonkowane. Jeśli to się uda, to będzie już starcie totalne Tuska i Nawrockiego. Gdy idzie wojna, Tusk traci swojego najwierniejszego druha - prawą rękę, a wręcz "prawnicy mózg" całego rządu, czyli Macieja Berka. Dotychczasowy minister chce być sędzia Trybunału Konstytucyjnego i rozprawić się z "Godzillą" (prezesem TK Bogdanem Święczkowskim). To koniec miękkiej gry - Tusk ogłosił, że wobec "masakry" w TK, nie będzie "ciotuleńką", ale będzie się bił. To znaczy Berek się będzie bił - na paragrafy i głosy w TK. W potrzasku znajduje się Marcin Romanowski - były wiceminister sprawiedliwości. Prosi on o list żelazny - za cenę uniknięcia aresztu jest gotów przyjechać do Polski i odpowiadać jako przed sądem. Napisał list, który - wedle stempli pocztowych - wysłał z Naddniestrza, kontrolowanego przez Rosję regionu Mołdawii. PiS nie chce go bronić, ale musi. Ale i obóz władzy jest wstrząsany. A to aferą na 4,5 miliona złotych, które rozdawała, także swojemu mężowi, działaczka Koalicji Obywatelskiej, a to wyciek danych medycznych 19 milionów polskich pacjentów. Większego ataku hackerskiego w Polsce nie było, a sprawcy chcieli za te dane okupu. Rząd płacić nie będzie.

  • S1 · E426
    August 1 · 22 min

    Kaczyński atakuje Morawieckiego. Pranie brudów w PiS. Koalicja broni posła KO przed prokuraturą UE #OnetAudio

    Szybko poszło. Wystarczyło raptem kilka dni, żeby rozłam w PiS doprowadził do prania partyjnych brudów. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz zacierają ręce - wojna między „harcerzami" Morawieckiego a „maślarzami" Kaczyńskiego odsłania nam głęboko dotąd skrywane tajemnice PiS. Ot, Kaczyński - on to sobie nagle przypomniał, że Morawiecki był doradcą Tuska. Ba, wszyscy „maślarze" sobie to przypomnieli, nawet tacy - jak Sasin - którzy do niedawna twierdzili, że Morawiecki doradcą Tuska nie był. Pod wpływem iluminacji prezesa, Sasin przypominał sobie nawet, że Morawiecki doradzał Tuskowi po Smoleńsku - czyli wiadomo. Do tego okazuje się, że Morawiecki był przeciw 500 plus i nie chciał kupić F-35. Z kolei ludzie Morawieckiego przypomnieli sobie, że w PiS trwa wewnętrzna dyskusja o wyjściu z PiS - czemu dotąd wszyscy, także oni, zaprzeczali. Dowiedzieliśmy się też, kto w PiS prowadzi farmy trolli i dla kogo one pracują - bo każda frakcja ma swoje trolle, która zwalczają frakcję przeciwną. Ale nas najbardziej wciągnęła awantura o to, kto w PiS przygotował raport o ciemnych stronach życiorysu Karola Nawrockiego - kibole, gangsterzy, sutenerzy, te sprawy. Dokument ów ujawniliśmy w „Stanie Wyjątkowym" jesienią 2024 r., tuż przed ogłoszeniem nominacji prezydenckiej PiS dla Nawrockiego, opowiadając o wojnach wewnętrznych wokół tej kandydatury. Politycy PiS odsądzali nas wówczas od czci i wiary. Zarzekali się, że nikt w partii niczego szkalującego pana Karola nie napisał. Teraz okazuje się, że robili z nas i z Państwa idiotów, zaś wojna o prawa autorskie do tego obrazoburczego dokumentu może trafić przed sąd. A nie minął nawet tydzień od rozłamu.

  • S1 · E425
    July 25 · 18 min

    Specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego". PiS się rozpada. Kaczyński schodzi ze sceny. Morawiecki chce przejąć władzę na prawicy #OnetAudio

    Nigdy nie było tak poważnego rozłamu w PiS. W piątek Jarosław Kaczyński wyrzucił z partii Mateusza Morawieckiego i jego ludzi — w sumie to niemal 40 parlamentarzystów. Twórcy "Stanu Wyjątkowego" nie mają wątpliwości: Morawiecki sprowokował Kaczyńskiego. Najpierw zaproponował, żeby podzielili partię między sobą na dwie części. A gdy to nie spotkało się z entuzjazmem, zaczął przekonywać Kaczyńskiego, że powinien oddać władzę nad PiS. To jest historyczny moment - dlatego twórcy słuchowiska politycznego "Stan Wyjątkowy" spotykają się w studiu w pełnym, konstytucyjnym składzie. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek pokazuje kulisy ostatnich godzin, dni i tygodni Morawieckiego w PiS, a także kreślą nowy obraz sceny politycznej po powstaniu jego partii. A moment jest historyczny, bo to pierwszy rozłam w PiS od 15 lat. I to jaki rozłam! Odchodzi były premier, który jest ambitny, żądny władzy i zdeterminowany. No i jako milioner ma pieniądze, których brak był gigantycznym problemem dla poprzednich rozłamowców. Z tych wszystkich względów partia polityczna Mateusza Morawieckiego ma szanse na sukces, którego żadnemu uciekinierowi z PiS osiągnąć się dotąd nie udało.

  • S1 · E424
    July 19 · 20 min

    Kaczyński chce wyrzucić Morawieckiego. Tusk rezygnuje z rekonstrukcji. Czarnkowi puszczają nerwy #OnetAudio

    Pamiętamy wszystkie odejścia z PiS. Historycznie rzecz biorąc, były cztery klasyczne rozłamy. Odejście Marka Jurka i grupy radykalnych konserwatystów wiosną 2007 r., gdy za rządów PiS Kaczyński zablokował zaostrzenie przepisów aborcyjnych. Odejście Ludwika Dorna, Kazimierza M. Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego na przełomie 2007 i 2008 r., po tym, gdy PiS przegrał wybory oddając władzę Donaldowi Tuskowi. Wyrzucenie twórców posmoleńskiej kampanii prezydenckiej, na czele z Joanną Kluzik-Rostkowską, w 2010 r. Po kolejnych przegranych wyborach sejmowych, w 2011 r., pozbycie się przez Kaczyńskiego ziobrystów. Mateusz Morawiecki ma szansę dokonać rozłamu piątego, zdecydowanie największego i najpoważniejszego. Posłuchaliśmy w ostatnich dniach szeptów we frakcji Morawieckiego i powiemy tak: naprawdę wielu jego ludzi chce odejść z PiS na swoje. Spis dawnych rozłamowców pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze, Kaczyński bez sentymentu pozbywa się nawet swych wieloletnich towarzyszy (Dorn czy Kluzik-Rostkowska), a wobec wiceprezesów PiS — a Morawiecki wciąż jest wiceprezesem partii — nie ma żadnych sentymentów (wylecieli Ziobro, Ujazdowski, Zalewski, Jurek i Dorn). Po wtóre — trudno jest dawnym pisowcom zbudować cokolwiek poza PiS. Wielu z nich dalej jest w polityce, tyle że w KO, PSL lub w okolicach Polski 2050 — a część wróciła do PiS. Ale rozłam Morawieckiego może być inny — z wielu powodów. Żaden z wcześniejszych buntowników nie miał takiej politycznej rozpoznawalności jak on. Żaden nie miał za sobą tak znaczącej frakcji w partii. Żaden nie miał tylu pieniędzy. I żaden nie miał takiej determinacji. W dodatku Kaczyński postawił byłemu premierowi ultimatum — PiS albo drzwi — akurat w momencie, gdy sam jest słaby, jak nigdy wcześniej. Dlatego twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz zacierają ręce. Zanosi się na polityczne mordobicie, a to jest to, co uwielbiamy.

  • S1 · E423
    July 12 · 19 min

    Nawrocki wypowiada wojnę Kosiniakowi. Mentzen pluje na PiS. Tusk wstrzymuje dymisję #OnetAudio

    Polska polityka wobec Ukrainy staje się zakładnikiem krajowej wojenki. W najnowszym wydaniu słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Kamil Dziubka i Dominika Długosz analizują awanturę wokół pomocy wojskowej dla Kijowa. Politycy zaczęli się prześcigać w deklaracjach, kto mniej dał Ukrainie i kto skuteczniej broni polskich zapasów broni. Byliśmy pewni, że łagodna polityka szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza wobec zaczepnego prezydenta Karola Nawrockiego jest z góry skazana na niepowodzenie. I WKK właśnie się o tym dobitnie przekonał — Nawrocki pospołu z Jarosławem Kaczyńskim obwołali go zdrajcą polskiego interesu narodowego po tym, jak wysłał na Ukrainę pociski do wyrzutni Patriot. By być precyzyjnym — wysłał PIĘĆ pocisków, co w żaden zasadniczo nie wpływa na zdolności obronne polskiej armii. W ten sposób Kosiniak stał się pionkiem w antyukraińskiej rozgrywce PiS. Kaczyński próbuje odciąć się od własnej polityki z pierwszych miesięcy wojny, gdy PiS zdecydował o ogromnym wsparciu militarnym, finansowym i humanitarnym dla Ukrainy. Dziś prezes zaostrza język, bo widzi sukces antyukraińskich haseł Nawrockiego, Bosaka, Mentzena i Brauna. Nowym polem konfliktu stała się pamięć o UPA i zbrodni wołyńskiej. Decyzja władz w Kijowie o uhonorowaniu „Bohaterów UPA" wywołała w Polsce gwałtowną reakcję i uruchomiła polityczną licytację. Karol Nawrocki uderzył w Wołodymyra Zełenskiego, a Jarosław Kaczyński zaczął budować wizerunek przeciwnika ukraińskich elit, choć jeszcze niedawno przekonywał, że atakowanie władz w Kijowie pomaga Kremlowi. Pytamy, czy historyczny spór staje się narzędziem kampanii oraz czy relacje polsko-ukraińskie wchodzą w najgłębszy kryzys od początku rosyjskiej inwazji. Drugim głównym tematem „Stanu Wyjątkowego" jest przyszłość minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Donald Tusk oczekiwał od niej planu naprawy ochrony zdrowia, grożąc dymisją. Ministra przedstawiła pakiet propozycji, dzięki czemu uciekła spod topora. Szkopuł w tym, że część z ogłoszonych przez nią recept pojawiała się już wcześniej — i żadna nie rozwiązuje podstawowego problemu, czyli gigantycznej dziury finansowej w NFZ. Koalicjanci podchodzą do planu naprawczego z rezerwą, a środowisko lekarskie może postawić twardy opór. Sobierańska-Grenda już wcześniej zapowiadała ograniczenie zarobków najlepiej opłacanych lekarzy, lecz musiała się z tego wycofać. Jej pozycję dodatkowo osłabiają polityczne skutki afery w Szpitalu Południowym. Czy Tusk dokona zmiany w resorcie? Kto mógłby przejąć ministerstwo? I dlaczego premier, który chciał odpolitycznić ochronę zdrowia, sam stał się twarzą kryzysu?

  • S1 · E422
    July 5 · 21 min

    Zamach na Nawrockiego. Koniec Trzaskowskiego. Duda kręci lody #OnetAudio

    Witamy w prezydenckim wydaniu „Stan Wyjątkowego"! Tak się złożyło, że w pierwszej wakacyjnej edycji swego słuchowiska politycznego Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zajmują się głównie perypetiami prezydentów i byłych prezydenckich kandydatów. Z ulgą konstatujemy, że Karol Nawrocki przeżył zamach zorganizowany w kampanii wyborczej. Otóż w połowie maja 2025 r. w Ząbkowicach Śląskich sprzymierzone siły Putina i Belzebuba przy wsparciu Tuska próbowały go otruć. Intryga była koronkowa. Podczas spotkania z wyborcami tajemnicza białogłowa z Ząbkowic podsunęła prezydentowi do pocałunku prawicę nasączoną kremlowską trucizną. Co prawda prezydent się porzygał, ale się nie dał. Jednym słowem — jest niezniszczalny, co napawa nas otuchą w tych trudnych czasach. Za to zeszłoroczny konkurent Nawrockiego ma się wyraźnie gorzej. Chłodno odnotowujemy, że 1 lipca — w dniu publikacji przez Onet tekstu o handlu ciałami w prosektorium Szpitala Południowego — skończyła się polityczna kariera Rafała Trzaskowskiego, który ów szpital nadzorował jako włodarz stolicy. Zajmujemy się też byłym prezydentem Andrzejem Dudą, który z przytupem wchodzi w kryzys wieku średniego. Kupił 13-letnie bite porsche cabrio, ściągnięte z Ameryki, od szczecińskiego lekarza medycyny estetycznej, który zajmuje się też intensywną terapią. W przerwach między polerowaniem swemu 13-letniemu kabrioletowi reflektorów w warsztatach, Duda próbuje wpychać dziwnych gości z biznesu na spotkania z urzędnikami i wojskowymi. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" liczą, że Duda niedługo zostanie dziadkiem — i zajmie się wreszcie czymś pożytecznym. Swoją drogą, to wychodziłoby naprzeciw najnowszym postulatom PiS dotyczącym poprawy dzietności.

  • S1 · E421
    June 29 · 26 min

    Sekrety Szpitala Południowego. Kaczyński rusza do ataku na Ukraińców. Hołownia chce odzyskać partię #OnetAudio

    Objawił się. Doktor pułkownik Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie przypomniał sobie, że w placówce tej w efekcie błędów medycznych umierali ludzie. W żadnym razie nie podważamy tych dramatycznych wyznań, które przed życzliwymi kamerami Kanału Zero przychodziły mu z widowiskowym trudem. Po prostu wolelibyśmy, żeby lekarz — w dodatku oficer — który widzi takie patologie, z miejsca informował prokuraturę. Jędrzejewski latami tego nie zrobił, gdy pracował w południowej lecznicy. Przypomniał sobie akurat teraz. Ale nawet teraz wolał złożyć zeznania przed Kanałem Zero, a nie przed prokuraturą, w której co prawda się pojawił, ale nie odpowiedział na żadne pytanie. Afera szpitalna jest realnym problemem politycznym Donalda Tuska. Premier dyskredytuje Jędrzejewskiego, ale nawet jeśli opowieści doktora pułkownika uznać za niewiarygodne, to i tak mamy do czynienia ze skandalem. Młody, 28-letni lekarz Dawid Kacprzyk — radny KO — dostał w Szpitalu Południowym posadę koordynatora SOR z zarobkami rzędu 1,6 mln rocznie. Wiele wskazuje na to, że fałszował raporty o liczbie przepracowanych godzin. Mógł także przyjmować bez kolejki swych kolegów z Koalicji Obywatelskiej. Na listę partyjnych pacjentów szpitala jeszcze poczekamy. Wszyscy, których nazwiska w przestrzeni publicznej padały, zaprzeczyli. Ta lista to jest w tej chwili najpilniej poszukiwany skarb sceny politycznej. Poszukiwany zarówno przez PiS jaki i przez KO. Koalicja w końcu chciałaby wiedzieć komu to wszystko zawdzięcza i kogo mogłaby poświęcić politycznie. A PiS — wiadomo, liczy na polityczne złoto. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Dominika Długosz i Kamil Dziubka zauważają, że rozliczenia na razie dotknęły tylko doktora radnego Kacprzyka. Nie ma pracy, nie ma mandatu, nie ma partii. W najtrudniejszej politycznie sytuacji są teraz wiceprezydentki Warszawy, zastępczynie Rafała Trzaskowskiego. Jedna wiceprezydentka odpowiada za całą służbę zdrowia w stolicy, zaś druga zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Obie siedzą jak na szpilkach. Ale odnaleziona po dwóch tygodniach od wybuchu afery ministra zdrowia też nie może być spokojna. Koalicja Obywatelska siedzi w tej chwili na bombie — nie da się tej historii ani zagadać ani zamilczeć. Jeśli Tusk nie wyprowadzi partii z tego korkociągu, to za półtora roku będziemy mówić, że właśnie od tego zaczęła się jego porażka wyborcza.

  • S1 · E420
    June 20 · 18 min

    Milionowy lekarz topi Platformę. Kaczyński wyzywa Terleckiego. Niemcy spałowali Bąkiewicza #OnetAudio

    Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zachodzą w głowę - kto w Koalicji Obywatelskiej oszalał na tyle, że pozwolił młodemu lekarzowi i radnemu KO Dawidowi Kacprzykowi robić karierę w stołecznych lecznicach? Jest wiele sygnałów wskazujących na to, że liderzy KO - choćby Marcin Kierwiński i Radosław Sikorski - bardzo świadomie utrącili Kacprzyka, blokując mu w 2023 r. start do Sejmu, a pół roku później do Rady Warszawy. Coś musiało być nie tak, bo wcześniej Kacprzyk był lojalnym narzędziem Kierwińskiego, który jego rękami przejął kontrolę nad partyjną młodzieżówką - został za to nagrodzony miejscem na listach KO w wyborach sejmowych w 2019 r. A zatem - z dużej polityki trzy lata temu go wycięli. Jednocześnie nie usuwali z partii i pozwalali kandydować do rady dzielnicowej, choć z pośledniego miejsca. Ale kluczowe jest to, że liderzy Platformy przymykali oko na to, że Kacprzyk został koordynatorem SOR w sztandarowej lecznicy Rafała Trzaskowskiego - Szpitalu Południowym. I to mimo że nie miał odpowiedniego wykształcenia - jest młodym, 28-letnim lekarzem bez specjalizacji. Młody medyk ze Szpitala Południowego i trzech innych państwowych placówek medycznych wydoił w ciągu roku 1,6 mln zł, dzięki czemu kupił sobie choćby nowe porsche, którym przyjeżdżał na partyjne zebrania. Kierwiński i Trzaskowski próbują nawzajem zwalać na siebie winę za tę aferę. Każdy z nich twierdzi, że nie wiedział, iż młody zarabia miliony, a w dodatku fałszuje statystyki pracy. Wiele wskazuje jednak na to, że niektórzy - a może całkiem wielu - wiedziało, bo Kacprzyk przyjmował polityków KO i członków ich rodzin poza kolejką, goszcząc w saloniku VIP i racząc ekspresowymi pakietami badań niedostępnymi dla normalnych pacjentów. To może być najpoważniejszy kryzys rządu Donalda Tuska. Premier zdaje sobie z tego sprawę, dlatego rozpoczął brutalne rozliczenia w stołecznej Platformie.

  • S1 · E418
    June 14 · 22 min

    Nawrocki na mordobiciu u Trumpa. Kaczyński błogosławi „maślarzy". Żurek walczy z Kornelukiem #OnetAudio

    Ćwierć wieku minęło jak jeden dzień. Dokładnie 13 czerwca 2001 r. Jarosław Kaczyński zarejestrował w sądzie swą nową partię — Prawo i Sprawiedliwość. Dziś prezes jest — patrząc czysto politycznie — w najtrudniejszej sytuacji od ćwierć wieku. Latami skutecznie pilnował prawej flanki i pacyfikował wszystkie partie, które probowały mu odebrać najbardziej radykalny elektorat. Dziś ma po prawej nie jedną, a dwie silne partie — Konfederację i Koronę Brauna. Sondaże pokazują, że obie te formacje razem mają już takie same albo nawet lepsze notowania niż PiS. Jednym słowem Kaczyński kontroluje dziś maksymalnie połowę prawicowego elektoratu — to właśnie dowód, że prezes jest najsłabszy od ćwierćwiecza. W dodatku poza presją zewnętrzną ze strony konfederatów i braunistów, musi Kaczyński zarządzać bezprecedensową wojną wewnątrz PiS. Były premier Mateusz Morawiecki wypowiedział mu posłuszeństwo, założył własne stowarzyszenie i ostentacyjnie ignoruje prezesowskie groźby. W odpowiedzi w mijającym tygodniu swe stowarzyszenie założyli zdeklarowani wrogowie Morawieckiego, tzw. maślarze — Czarnek, Jaki, Bocheński i Sasin. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek opowiadają o kulisach wojny wewnątrz PiS. W tym brutalnym starciu oba stowarzyszenia stanowią przyczółek dla wrogich frakcji, które liczą na to, że przejmą PiS po Kaczyńskim.

  • S1 · E417
    June 7 · 22 min

    Sojusz Tuska z Nawrockim w sprawie UPA. Krakowska KO na dnie. Awantura o artystów #OnetAudio

    Mogłoby się wydawać, że w tej sprawie na linii premier-prezydent rozpęta się piekło. Po deklaracji Karola Nawrockiego na temat chęci odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, ministrowie rządu Donalda Tuska rzucili się do krytykowania głowy państwa. Nawrocki ostro zareagował po tym, gdy prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Ukraińska Powstańcza Armia dokonała w czasie II wojny ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jej członkowie zamordowali wówczas od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. ludzi, w tym kobiety i dzieci. Order Orła Białego przyznał ukraińskiemu przywódcy prezydent Andrzej Duda wiosną 2023 r. Sam Duda kilka dni milczał po deklaracji obecnego prezydenta Polski. W korespondencji z Onetem w mijającym tygodniu jednak i on Zełenskiego bronić nie chciał: "Wołodymyr Zełenski otrzymał Order Orła Białego w innym czasie i gdy warunki były inne. Teraz one się zmieniły i zachowanie Wołodymyra Zełenskiego także. I to wyraźnie" — napisał nam Andrzej Duda. I dalej: "Dziś wobec zaistniałych ostatnio faktów decyzja należy do pana prezydenta Nawrockiego. Oczywiście prezydent wysłucha opinii kapituły i z pewnością podejmując decyzję, weźmie pod uwagę wszelkie okoliczności i fakty. A te są różne — nie wszystkie pamiętane, nie wszystkie szerzej znane i nie wszystkie dostrzegane w obecnej atmosferze". Niespodziewanie do grona otwartych krytyków Kijowa w tej sprawie dołączył Donald Tusk. Jasno stwierdził, że trzyma stronę Karola Nawrockiego, choć być może sam zareagowałby inaczej niż prezydent. Całą odpowiedzialność za kryzys zrzucił na Kijów i zasugerował Ukraińcom, by to ci znaleźli rozwiązanie tej sytuacji. O tym, że Ukraina zorientowała się, iż napięcia w relacjach z Polską mogą być kosztowne, świadczy fakt, że Wołodymyr Zełenski wysłał do Warszawy swojego zaufanego człowieka Kyryło Budanowa, który kieruje jego kancelarią. Ten spotkał się w piątek i sobotę w stolicy Polski z koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim, wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a także prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem. Kosiniak-Kamysz nagrał specjalne oświadczenie skierowane do Ukraińców, w którym tłumaczy, dlaczego dla Polski ruch Wołodymyra Zełenskiego ws. uhonorowania UPA jest nie do przyjęcia. Wystąpienie zostało opublikowane w czwartkowy wieczór w serwisie informacyjnym największego kanału telewizyjnego na Ukrainie. Kamil Dziubka i Dominika Długosz dyskutują również m.in. o sytuacji małopolskiej Koalicji Obywatelskiej, której struktury właśnie rozwiązał premier Donald Tusk, awanturze wokół projektu ustawy o wsparciu artystów, a także pewnym pijanym pośle PiS, którego będzie rozliczał inny polityk tej partii z alkoholowym ekscesem na koncie.

  • S1 · E415
    May 30 · 25 min

    Tusk przegrywa Kraków. Nawrocki olewa Kaczyńskiego. Sakiewicz odpiera szturm policji w bokserkach #OnetAudio

    Mija rok od drugiej tury wyborów prezydenckich, wygranych przez Karola Nawrockiego i obóz Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie 1 czerwca o godz. 20 zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym Andrzej Stankiewicz, Kamil Dziubka, Dominika Długosz i Jacek Gądek podsumują pierwszy rok po wyborach i wspólnie odpowiedzą na pytania subskrybentów Onet Premium. Zapisz się! Szczegóły: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/specjalne-wydanie-stanu-wyjatkowego-dolacz-do-wydarzenia/rq61t2b Skończyły się czasy, gdy słowa Jarosława Kaczyńskiego, jego wola i kaprys ważyły na prawicy więcej, niż prawo i niż sprawiedliwość. Po tym, jak prezesowi PiS posłuszeństwo wypowiedział Mateusz Morawiecki, następny w kolejce ustawia się Karol Nawrocki. Prezydent właśnie kompletnie zignorował sygnały ostrzegawcze wysyłane z Nowogrodzkiej w sprawie obsady stołka I prezesa Sądu Najwyższego. Nie ma co kryć — w trwającej politycznej wojnie o kształt wymiaru sprawiedliwości I prezes Sądu Najwyższego to posada kluczowa. Dlatego Kaczyński nie chciał się zgodzić na nominację dla sędziego Zbigniewa Kapińskiego, który ponad ćwierć wieku temu uczestniczył w wydaniu orzeczenia uznającego, że Lech Wałęsa nie był agentem komunistycznej bezpieki. Udowadnianie, że Wałęsa to „Bolek" nadaje życiu Kaczyńskiego sens, więc nie ma się co dziwić, że prezes oczekiwał od swego prezydenckiego wybrańca, że nie zgodzi się na takiego kandydata. A Nawrocki po cichu Kapińskiego powołał — czyli olał Kaczyńskiego. Dla jasności: nie był w tej prezesowskiej olewce sam. Za Kapińskim lobbowali ważni w pisowskiej kaście ludzie: nie tylko zbuntowany Morawiecki, ale także zmarginalizowany Andrzej Duda i odchodząca szefowa Sądu Najwyższego, była wiceminister w rządach PiS Małgorzata Manowska. Znaczy to tyle, że jest na prawicy grupa polityków, którzy mają wystarczającą siłę, by przeforsować swych ludzi na ważne stanowiska — mimo oporów Kaczyńskiego. Tak się zaczyna detronizacja. Ale naturalny — od ponad dwóch dekad — przeciwnik Kaczyńskiego, szef Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk także przeżywa problemy. Rok temu dostał ciężkie baty, bo jego kandydat Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie. Teraz z kolei — raptem po dwóch latach kadencji — odwołany w referendum został prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, ważna postać KO. W związku z tym twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek analizują wyborczą skuteczność Tuska na rok przed wyborami parlamentarnymi. Wnioski są brutalne. Premier nie odrobił lekcji po ubiegłorocznej porażce Trzaskowskiego. Koalicja Obywatelska wciąż nie potrafi prowadzić kampanii w nowych realiach, gdy trzeba walczyć z botami rozpowszechniającymi wytworzone przez AI chwytliwe, kłamliwe treści. Tak teraz było w Krakowie, a za rok będzie tak w całej Polsce.

  • S1 · E414
    May 26 · 1 min

    Zapowiedź specjalnego wydania "Stanu Wyjątkowego". Podsumowujemy rok po wyborach prezydenckich | Dołącz do wydarzenia

    KLIKNIJ W LINK I ZAREJESTRUJ SIĘ: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/specjalne-wydanie-stanu-wyjatkowego-dolacz-do-wydarzenia/rq61t2b Mija rok od drugiej tury wyborów prezydenckich, wygranych przez Karola Nawrockiego i obóz Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie 1 czerwca o godz. 20 zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym Andrzej Stankiewicz, Kamil Dziubka, Dominika Długosz i Jacek Gądek podsumują pierwszy rok po wyborach i wspólnie odpowiedzą na pytania subskrybentów Onet Premium.

  • S1 · E413
    May 23 · 25 min

    Trump upokarza Tuska. Prokuratura bliżej Bielana. Cenckiewicz może dostać cios od Nawrockiego #OnetAudio

    Karol Nawrocki ma tę przewagę nad Andrzejem Dudą, że zdobył numer telefonu do Donalda Trumpa. Nie to, żeby panowie sobie regularnie gaworzyli — co to to nie. Ale Nawrocki może przynajmniej pisać do Trumpa smsy. I takiej właśnie esemesowej interwencji podjął się po tym, gdy Pentagon wstrzymał wysłanie do Polski 4 tysięcy żołnierzy. Nawrocki osobiście włączył się dość późno, gdy — jak mówią w jego otoczeniu — „syf już był" i trzeba było gasić pożar. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Dominika Długosz i Jacek Gądek odsłaniają kulisy tej operacji. Finalnie Trump decyzję zmienił. Może to za sprawą smsów od polskiego prezydenta, a może z powodu oburzenia republikańskich kongresmenów, którzy ostro krytykowali osłabianie bezpieczeństwa Polski, uważanej w Waszyngtonie za lojalnego sojusznika. Tak czy inaczej, Nawrocki może wypinać pierś do odznaczeń, bo to jego — a nie przedstawicieli rządu — wskazał Trump ogłaszając zmianę decyzji. Wcale nie Nawrocki jest jednak najważniejszy w rozgrywce, którą wobec Polski prowadzą trumpiści. Decyzja o wycofaniu wojsk i styl wycofania się z tego wycofania są wyraźnym policzkiem dla Donalda Tuska, który ma w Białym Domu złe notowania. To zresztą kolejne upokorzenie po tym, gdy do Ameryki został wpuszczony ścigany przez polską prokuraturę Zbigniew Ziobro. Dziś już wiemy, że pomogli mu ludzie ze ścisłego zaplecza Trumpa, kojarzeni z ruchem MAGA. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" słyszą coraz częściej w kręgach koalicyjnych, że polski Donald musi już przyhamować z krytyką amerykańskiego Donalda, żeby amerykański Donald przestał się mścić.

  • S1 · E412
    May 16 · 25 min

    Ziobro zwiał do Ameryki. Kaczyński wściekł się na Morawieckiego. Tusk ukarał Glapińskiego #OnetAudio

    Pamiętamy, jak zaciekle walczyli ze sobą o to, kto wyśle na polityczną emeryturę Jarosława Kaczyńskiego. Dziś Zbigniew Ziobro jest uchodźcą w Ameryce i bez względu na to, kiedy wróci do Polski — i czy przybędzie w kajdankach, czy wręcz przeciwnie, z rewolwerem za paskiem — jest już politycznie skończony. Z kolei jego odwieczny wróg Mateusz Morawiecki wszedł na wojenną ścieżkę z Kaczyńskim i jest już jedną nogą poza PiS. Morawiecki uważa, że jego wrogowie chcą go usunąć z PiS, żeby potem wysłać Kaczyńskiego na emeryturę i przejąć partię. Tak, to prawda. Tak zwani „maślarze" — Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin i Patryk Jaki — chcą przejąć PiS. Tak jak chcieli przejąć Ziobro i Morawiecki. Jest jedna zasadnicza różnica — tak silnej koalicji obliczonej na eliminację przeciwników i przejęcie partii jeszcze w PiS nie było. A Kaczyński nigdy dotąd nie był tak słaby. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka ujawniają szczegóły tajemniczej ucieczki Ziobry z Węgier do Ameryki i pokazują, kto mu pomagał w tej eskapadzie, o której polskie władze nie miały pojęcia. Wchodzimy także za kulisy wyjazdowego posiedzenia klubu PiS, na którym Morawiecki wprost rzucił rękawicę Kaczyńskiemu. W partii nazwali to „ostatnią wieczerzą".

  • S1 · E411
    May 9 · 30 min

    Republika atakuje Nawrockiego. Mentzen i Bosak biorą się za łby. Tusk ignoruje prezydenta ws. SAFE #OnetAudio

    Prezydent Karol Nawrocki — tyle wiemy o nim po niemal roku od wygranych wyborów - ma trzy fazy działania: akcji, reakcji i stagnacji. W tym tygodniu był w fazie akcji. Codziennie. Na każdy temat. Konferencja, oświadczenie, ogłoszenie, przemówienie. Projekt goni projekt. Będzie referendum, nowa konstytucja, ustawa i nowe zadania dla BBN. To znaczy nic z tego nie będzie, ale za to prezydent i jego otoczenie mają głębokie przekonanie, że o to w końcu oni narzucają narrację. Przynajmniej przez te kilka godzin — póki wszyscy nie zdążą powiedzieć jak bardzo jest to bez sensu — są panami sytuacji. Jedno co się prezydentowi udało w tym tygodniu to powołać nowego szefa BBN. I tu niespodzianka. Na Bartłomieja Grodeckiego posypały się natychmiastowe ciosy. Zaskakujące jest jednak to, że z atakiem ruszyły Telewizja Republika i „Gazeta Polska" — zarzuciły nowemu prezydenckiemu ministrowi, że to on stoi za aferą wizową z czasów PiS, a w dodatku jest zwolennikiem SAFE. No większych zarzutów na szybko znaleźć nie można było. Nie ma też wątpliwości, że za tym atakiem stoi były szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który z gwiazdorem Telewizji Republika Michałem Rachoniem ma bardzo zażyłe kontakty, także biznesowe. W każdym razie — do nas by nie zadzwonił się wyżalić. W sprawie SAFE wszechmocny i hiperaktywny prezydent nie dał rady — rząd podpisał umowę z Brukselą na udział w tym programie, nie oglądając się na weto Nawrockiego. Umowy z zakładami zbrojeniowymi na produkcję broni za kasę z SAFE mają być gotowe do końca maja. PiS cały czas swoje, że to atak na suwerenność Polski i zdrada, a jak wrócą do władzy to natychmiast się z tej imprezy wypiszą. To byśmy chcieli zobaczyć, jak jadą do zakładów zbrojeniowych Stalowej Woli i mówią: „A teraz pakujcie ten sprzęt w kartony, bo żadnej produkcji i kasy dla was nie będzie". Oczywiście cały czas jest mowa o naszym narodowym, prezydenckim „SAFE 0", czyli o kupnie broni za te pieniądze z NBP, co to je zarobimy na złocie. Ale na razie bank centralny ogłosił stratę na historycznym poziomie przekraczającym 35 miliardów. Wojskowość w ogóle budzi ostatnio sporo emocji. Na przykład u Sławomira Mentzena same złe. Lider Konfederacji uznał wręcz, że szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła jest „nienormalny". Do obrony Kukuły przystąpił Krzysztof Bosak, na co Mentzen walnął w generała jeszcze bardziej. To retoryczne starcie młodych wilczków prawicy pokazuje, że w Konfederacji buzują gigantyczne emocje — o czym mówią w tym wydaniu słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Dominika Długosz i Kamil Dziubka.

  • S1 · E410
    May 4 · 22 min

    Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki #OnetAudio

    Ależ nam szkoda prezesa — wychodzi na to, że nikt go już nie słucha. I — co gorsza — nikt się już go nie boi. Taki Mateusz Morawiecki. Dostał od prezesa zgodę na swoje stowarzyszenie, czym tak naprawdę usankcjonował własną frakcję w partii. A on niewdzięcznik wcale nie zamierza całować prezesowskiego sygnetu. Co więcej — właśnie ogłosił bojkot posiedzeń kierownictwa PiS, żądając od Kaczyńskiego spotkań w cztery oczy. Łukasz Mejza też w sumie wdzięczny nie jest. Kaczyński dał mu fotel w Sejmie mimo dość podłej przeszłości — Mejza chciał robić lewe interesy na rodzicach ciężko chorych dzieci. Do tego doszło nałogowe łamanie przepisów drogowych, kłopoty z oświadczeniem majątkowym i oskarżenia partnerki, która zarzuca mu przemocowe ciągoty. Za wszystko Kaczyński świecił oczami do czasu, gdy Mejza popełnił grzech w świecie prezesa najcięższy. Otóż przystąpił do negocjacji swej walki w freak fightach, których Kaczyński chciałby zakazać. Wobec klatkowych planów, prezes nakazał Mejzie wynosić się z PiS, przy okazji przebąkując, że w sumie nigdy do partii przyjęty nie został, a był tylko posłem wybranym z listy PiS. Poczuliśmy ulgę, naprawdę. Wreszcie Janusz Kowalski — ten to już odchodzi z PiS po raz drugi. Być może Kaczyński nie dał mu wyboru, bo krążą plotki o powiązaniach posła ze światem kryptowalut, których prezes również chciałby całkowicie zakazać. Nie zmienia to faktu, że Kowalski nie boi się odchodzić z PiS. Rzeczywiście, w tej chwili jest tyle możliwości na prawicy, że można sobie całkiem dobrze ułożyć życie po Kaczyńskim. Premier drwi z sytuacji Kaczyńskiego, obwołując PiS klatką pełną freaków. Szkopuł w tym, że — jak przewidują autorzy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz — premier może już wkrótce stracić dobry humor. Jeśli podległa mu prokuratura wystąpi do Sejmu o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni w sprawie fałszywych studiów na Collegium Humanum, to czeka nas awantura, która wstrząśnie koalicją.

  • S1 · E409
    April 26 · 22 min

    Morawiecki ograł Kaczyńskiego. Nawrocki wyrzuca Cenckiewicza. Tusk grozi Pełczyńskiej-Nałęcz #OnetAudio

    Na pierwszy rzut oka Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki właśnie zakończyli konflikt, a PiS wychodzi wzmocniona z najpoważniejszego kryzysu, odkąd w 2011 r. partię opuścili Zbigniew Ziobro z Jackiem Kurskim. Ale zdaniem twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Dominiki Długosz to tylko pozory. Przyczyna ich ostrego sporu nie zniknęła — to konflikt o kierunek polityczny PiS, a nade wszystko o władzę w partii i sukcesję na prawicy. Momentem zwrotnym stała się nie tyle zapowiedź Morawieckiego, że rejestruje własne stowarzyszenie, co ujawniona przez niego lista założycieli. Znalazło się na niej niemal 40 parlamentarzystów, czyli mniej więcej co piąty członek klubu PiS. To wzbudziło przerażenie u Kaczyńskiego — okazało się, że w partii wyrosła mu silna frakcja, która uważa za swego lidera kogoś innego, niż on sam. Prezes z miejsca sięgnął po metody przetestowane na buntownikach z dawnych lat — tyle, że groźby i prośby nic nie dały. W tej sytuacji Kaczyński miał dwa wyjścia. Mógł udawać, że wciąż jest silny i wyrzucić grupę Morawieckiego z partii. Mógł też się wycofać i z Morawieckim dogadać — wybrał właśnie to rozwiązanie, co potwierdza jego słabość. Ale jednocześnie nawet słabszy niż za dawnych lat Kaczyński na dłuższą metę nie zaakceptuje dwuwładzy w partii — a na taki scenariusz gra Morawiecki, który chce być w PiS niezależnym od Kaczyńskiego współliderem. I takie uzyskał ustępstwa: prezes zgodził się na działanie jego stowarzyszenia, pod warunkiem, że nie będzie rekrutował nowych członków i włączy je w prace organów doradczych partii. To warunki na pokaz, bo Morawiecki bez trudu jest w stanie je omijać — a rozumie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili. Tym bardziej, że rejestracja stowarzyszenia jest finałem całej serii niesubordynacji Morawieckiego, który otwarcie kwestionuje radykalną linię polityczną Kaczyńskiego, spotyka się z przedstawicielami obozu władzy i podważa kandydaturę Przemysław Czarnka na premiera, odmawiając zaangażowania w jego kampanię.

Showing 1–20 of 23 episodes