RW

Thursday · 26 min
Bez Francji nie ma Unii. Le Pen może doprowadzić do kryzysu UE
Francja coraz wyraźniej zmierza w stronę politycznego starcia dwóch skrajności. Na osiem miesięcy przed wyborami prezydenckimi Marine Le Pen może liczyć w pierwszej turze nawet na 35–38 proc. głosów. Jej najgroźniejszym rywalem może okazać się Jean-Luc Mélenchon, lider radykalnie lewicowej Francji Niepokornej. Tymczasem tradycyjne partie rozpadają się na coraz mniejsze ugrupowania, a liczba potencjalnych kandydatów przekracza już 20. Czy we Francji przestaje działać kordon sanitarny, który przez dekady chronił scenę polityczną przed skrajną prawicą? Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl


















