
Węgry: wino i pleśń, czyli Tokaj i Eger (odc. 173)
Tokaj to kraina wygasłych wulkanów, gdzie wszystko, co najlepsze, bierze się z pleśni. Przede wszystkim wino, wokół którego wszystko tu się kręci. Trzeba wybrać króla? Zbieramy się w piwnicy, toasty wznosimy wiadomo czym,a Jagiellonowie lubią to. Cudotwórczy cadykowie? Ich krewni sprwowadzali wino do Polski. Wioska Hobbitów? Proszę bardzo, tylko w ziemiankach trzymamy alkohol. Największy Jezus na Węgrzech? Oczywiscie góruje nad winnicami. Niemcy każą aresztować polskich oficerów? Internujemy ich na zamku, gdzie rycerze pili byczą krew. No dobra, ta ostatnia historia już z Egeru, gdzie króluje wino czerwone, nie mniej dobre, choć nie tak słodkie. Ręka do góry, kto nie lubi słodkiego wina i założy się ze mną, że zmieni zdanie po spróbowaniu Aszú? ⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: https://patronite.pl/dobrapodroz ⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ: https://buycoffee.to/dobrapodroz ⭕️ YouTube: / dobrapodroz zapraszam na naszą stronę, www.dobrapodroz.pl , media społecznościowe https://www.facebook.com/tudobrapodroz i https://www.instagram.com/dobra_podroz/ Odcinek zrealizowany we współpracy z siecią hotelową Hunguest








