Obejrzyj wersję wideo na YouTube: https://youtu.be/yIDuNVsUPcs
PLSP Nałęczów to legenda polskiej edukacji artystycznej. Przez dekady szkoła kształciła nie tylko malarzy i rzeźbiarzy, ale przede wszystkim twórców, którzy nauczyli się myśleć krytycznie i patrzeć na świat artystyczo.
W tym filmie opowiadam o historii Liceum Plastycznego im. Józefa Chełmońskiego – szkole, która zmieniła moje życie i żyje w mojej pamięci do dzisiaj. Poznaj jej tradycje, pedagogikę i to, co sprawia, że absolwenci PLSP tak mówią o swoim doświadczeniu: „To była przygoda”.
Jeśli uczyłeś się w PLSP, podziel się swoją historią w komentarzach. Jeśli rozważasz edukację artystyczną – zobacz, co czeka Cię za bramą tej wyjątkowej szkoły.
Art Perspective – Historia sztuki, która żyje.
#PLSPNałęczów #LiceumPlastyczne #SzkolaArtystyczna #EdukacjaArtystyczna #ChelmonskiNałęczów #HistoriaSztuki #ArtPerspective #PolskaEdukacja #SzkolaZPasją #TradycjaArtystyczna #TworzyćSię #PolskaStuka #Nałęczów #SzkolaArtystów #EducationMatters #ArtHistory #CreativeEducation #PolandArt #Nostalgia #SchoolStories
Stanęłam w tym roku z córką w drzwiach pokoju w internacie w Nałęczowie. Cztery łóżka, czasem pięć, jeden stolik, kilka krzeseł. Może trzy na cztery metry. To tutaj zaczęła się najlepsza decyzja, jaką podjęłam w młodości. Chodziłam do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Józefa Chełmońskiego w Nałęczowie od 1998 roku, od piętnastego do dwudziestego roku życia. Ten tekst jest dla każdego, kto zastanawia się, czy to dobre miejsce dla jego dziecka, i dla nastolatków, którzy sami stoją przed tym wyborem.
Moja droga do Nałęczowa
Wychowałam się w Biłgoraju. Przez dwanaście miesięcy przed egzaminem uczyłam się po lekcjach historii sztuki i chodziłam na kółko plastyczne do mojej nauczycielki, Doroty Brzozowskiej. Raz w miesiącu jeździłam na konsultacje: kandydaci z całej Polski rozkładali prace na korytarzu, a dyrektor i nauczyciele mówili, co poprawić. Pierwszy raz ktoś patrzył na moje rysunki jak na pracę, którą da się ocenić.
Z matematyki dostałam na egzaminie dwójkę, z historii sztuki szóstkę. Na liście przyjętych byłam raczej na końcu. Miejsce na tej liście okazało się najmniej ważną liczbą w całej mojej historii z tą szkołą.
Szkoła starsza niż budynek
Budynek przy alei Lipowej zaprojektował Marek Leykam, autor poznańskiego Okrąglaka. Oddano go w 1966 roku w ramach akcji „Tysiąc szkół na Tysiąclecie”, a gruntowny remont zakończono w 2015 roku.
Korzenie szkoły sięgają 1903 roku, gdy lekarze nałęczowskiego uzdrowiska założyli Szkołę Instruktorów Koszykarskich, a w 1905 roku Szkołę Instruktorów Zabawkarskich. Uzdrowisko założyli w 1878 roku byli zesłańcy, a bywali tu Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz i Ignacy Paderewski. W 1911 roku powstała Szkoła Rzeźby w Drewnie Jana Żylskiego. W 1914 roku prace uczniów dostały dyplom na wystawie w Petersburgu.
W czasie okupacji Żylski prowadził Szkołę Przemysłu Drzewnego, dzięki której wielu uczniów i nauczycieli uniknęło wywózki na roboty. W 1948 roku ruszyło Wiciowe Liceum Technik Plastycznych: trzynastu uczniów i jeden nauczyciel na etacie. Od 1967 roku szkoła nazywa się Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych, a od 1979 roku nosi imię Józefa Chełmońskiego. Projektowała prototypy zabawek dla przemysłu. Dziś absolwent szkoły, Mirosław Nizio, przygotował projekt nowego pawilonu „Galeria Prolog”.
Nauczyciele, którzy zostają na całe życie
Łukasz Głowacki uczy rysunku i malarstwa, a poza szkołą zajmuje się performance, instalacją i filmem. Prowadzi szkolną „Małą Galerię”, działającą od 1976 roku. Andrzej Oboz, nauczyciel rzeźby, robi obiekty z materiałów znalezionych i czerpie z konstruktywizmu. Piotr Kubisiak, nauczyciel meblarstwa, nazywa obróbkę drewna stolarskim „fechtunkiem”: najpierw szkic w skali, potem rysunek wykonawczy, dopiero potem dłuto. Waldemar Doraczyński, architekt z Kazimierza Dolnego, uczył patrzeć na proporcje i światło. Ważni byli też Izabela Daniel-Lenart od niemieckiego, Anna Jelińska od historii sztuki i wielu innych.
Życie w internacie
Szkoła i internat to jeden kompleks. Pokoje są małe, na cztery lub pięć osób, a stołówka zapewnia pełne wyżywienie (w 2026 roku 22 zł dziennie i 80 zł miesięcznie za internat). Trzeba przywieźć własną pościel, ręczniki, a nawet kubek i sztućce. W kolejnych latach przeniosłam się na stancję i dla mnie był to dobry wybór. Na początku internat jest jednak idealny, bo tam najszybciej poznaje się ludzi.
Egzamin do PLSP Nałęczów w 2026 roku
Egzamin odbywa się jednego dnia i ma cztery części po godzinie:
* rysunek światłocieniowy martwej natury ołówkiem,
* malarstwo martwej natury farbami wodnymi (plakatówka, akwarela, tempera albo akryl),
* kompozycja przestrzenna z papieru,
* egzamin ustny.
Matematyki już nie ma. Na egzaminie ustnym pytają o zabytki Polski, świata i własnej okolicy, o patrona Józefa Chełmońskiego i o Jana Matejkę, o ulubionego artystę, style, perspektywę, kompozycję i techniki malarskie. Można też opowiedzieć o własnych zainteresowaniach. Trzeba zabrać co najmniej trzy pędzle, ołówki od 2B do 6B, gumkę, farby, paletę, nożyczki, klej i linijkę 30 cm.
Szkoła organizuje sobotnie konsultacje od marca do maja, warsztaty i dzień otwarty.
Czego się tam uczy
Nałęczów to szkoła form użytkowych z trzema specjalizacjami: meblarstwo artystyczne (drewno i wiklina), projektowanie zabawek (drewno i tkanina) oraz od 2025 roku wzornictwo artystyczne. Do tego rysunek, malarstwo, rzeźba i historia sztuki. Szkoła jako pierwsze liceum w Polsce wprowadziła program SolidWorks do projektowania 3D i ma drukarkę 3D.
Dla kogo to dobry wybór, a dla kogo nie
Najwięcej biorą z Nałęczowa ci, którzy są ciekawi ołówka, dłuta, wikliny, tkaniny i ekranu. Jeśli ktoś chce rysować wyłącznie mangę i nie chce słyszeć o niczym innym, będzie mu trudno. Trzeba też być gotowym na wyjazd z domu, małe pokoje i małe uzdrowisko zamiast dużego miasta. Średni wynik z matematyki na maturze w 2026 roku wyniósł według serwisu Wasza Edukacja niecałe 49 procent, więc kto myśli o politechnice, musi pilnować matematyki od pierwszej klasy.
Moje rady: zacznijcie wcześnie, znajdźcie nauczyciela, który was poprowadzi, jeździjcie na konsultacje, rysujcie z natury, nie ze zdjęć, i przyjedźcie na dzień otwarty.
Co potem
Absolwenci idą na akademie sztuk pięknych, wzornictwo, architekturę wnętrz, scenografię, konserwację i historię sztuki. Szkołę skończyli między innymi Tomasz Budzyński z Armii, Mirosław Nizio oraz Agata Kulik-Pomorska i Paweł Pomorski ze studia Malafor. Ja studiowałam grafikę, potem grafikę 3D i projektowanie gier na AGH, a dziś pracuję jako projektantka w brytyjskiej firmie inżynieryjnej. Codziennie korzystam z tego, czego nauczyłam się w Nałęczowie: patrzenia na przedmiot jednocześnie jak artystka i jak ktoś, kto musi go zrobić.
Jeśli skończyliście Nałęczów, napiszcie w komentarzu, w którym roku zaczynaliście i który nauczyciel został z wami na całe życie.
Posłuchaj całego odcinka powyżej albo obejrzyj go na YouTube. Jeśli lubisz historię sztuki od mniej oczywistej strony, zasubskrybuj Art Perspective.
Grafika odcinka: fot. Pibwl, licencja CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons.
This is a public episode. If you would like to discuss this with other subscribers or get access to bonus episodes, visit artperspective.substack.com